
Collage: TSN.ua
Jakby i bez tego było mało kłopotów w czasie wojny. Dziś potrzebne to Ukrainie jak krew z nosa.
Wybory na Ukrainie są możliwe tylko w przypadku ogłoszenia 2-3-miesięcznego rozejmu – zastrzegł Wołodymyr Zełenski w rozmowie z Politico. Nie można organizować głosowania, gdy trwa gorąca faza wojny i nie jest zapewnione bezpieczeństwo – podkreślił.
“Jak można przeprowadzać wybory pod ostrzałem? Aż strach pomyśleć, w jaki sposób mają głosować żołnierze, którzy nas bronią na froncie? A jak ma głosować 8 milionów Ukraińców za granicą? Oni wszyscy mają prawo i powinni wybierać prezydenta, parlament i władze lokalne” – zauważył ukraiński prezydent.
“I jeśli kogoś interesuje, co myślą Ukraińcy, to przypomnę, że 90% z nich jest przeciwko wyborom w czasie trwania wojny. Bo świetnie rozumieją, że to straszny pomysł” – przypomniał Zełenski.
“Ponadto dla przeprowadzenia wyborów zgodnie z prawem konieczne są zmiany ustawodawcze. I jestem przekonany, że Rada Najwyższa weźmie w tym przypadku pod uwagę, że bezpieczeństwo to podstawowy warunek” – podkreślił prezydent.
Przypomnijmy, że wyborów na Ukrainie domaga się Rosja, licząc że uda jej się zmienić władze w Kijowie, a przynajmniej wywołać zamęt w czasie kampanii wyborczej. Postulat Kremla popiera Donald Trump. Najwyraźniej wie lepiej od samych Ukraińców, co jest dla nich korzystne – można przeczytać na ukraińskich forach.
Zobacz także: Zaporoskie uderzenie we mgle! Padają kolejne miejscowości (WIDEO)
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!