
Fot. https://www.facebook.com/SecurSerUkraine/
Rosyjscy okupanci poszukują „ukraińskich nabojów”, by postrzelić się w nogi i trafić do szpitala. Świadczy o tym kolejna przechwycona przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy rozmowa telefoniczna.
“Powiem ci w sekrecie… Chcieliśmy nabojami 7,62, ukraińskimi, wzajemnie się postrzelić w nogi i wrócić do szpitala w Budionowsku…” – powiedział matce rosyjski żołnierz.
Przyznał się, że marzy o ucieczce z pola bitwy, bo straty są przerażające. To, co zostało z jego brygady obecnie przebywa w obwodzie mikołajowskim.
„Mamy 120 osób odesłanych z brygady do szpitala z ranami… Jest jeszcze około 320 rannych i 350 osób to „Ładunek 200” – dodał rosyjski wojskowy i przyznał, że jego brygada nie jest gotowa do walki.
Wcześniej w sieci pojawiło się wideo, w którym rosyjscy najeźdźcy narzekają na „Wujka Wowkę” i opowiadają o ogromnych stratach na Ukrainie. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy stwierdził, że od początku inwazji zginęło już 14 tys. rosyjskich żołnierzy.
Opr. TB, UNIAN




Dodaj swój komentarz