
Fot: printscreen/YouTube
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz potwierdził, że nie popiera złagodzenia ograniczeń dotyczących użycia przez Ukrainę niemieckiej broni dalekiego zasięgu do uderzeń na terytorium Rosji.
Powiedział to w Nowym Jorku przed spotkaniem z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w poniedziałek 23 września – podaje agencja DPA.
Scholz powiedział, że rząd niemiecki podjął „kilka decyzji” w sprawie wsparcia wojskowego dla Ukrainy, „które są dla mnie bardzo jasne”. Wśród nich jest fakt, że Niemcy nie zniosą ograniczenia zasięgu ognia.
„To (ataki dalekiego zasięgu na Rosję – red.) jest niezgodne z moim osobistym stanowiskiem… Nie zrobimy tego. I mamy ku temu dobre powody” – dodał.
Kanclerz Niemiec powtórzyła także, że Berlin nie będzie w przyszłości dostarczał Ukrainie wysoce precyzyjnej broni dalekiego zasięgu, niezależnie od decyzji partnerów z NATO.
Bronią o najdalszym zasięgu dostarczaną obecnie przez Niemcy jest wyrzutnia rakiet Mars II, która może razić cele w odległości 84 kilometrów.
Berlin zezwala na jego użycie, podobnie jak haubicoarmaty kalibru 155 mm (Panzerhaubitze 2000) o zasięgu 56 km, przeciwko celom na terytorium Rosji graniczącym z obwodem charkowskim.
Według „The Times” Stany Zjednoczone i Wielka Brytania rzekomo przygotowują się do udzielenia Ukrainie pozwolenia na użycie rakiet Storm Shadow w ataku na terytorium Rosji, ale takie oświadczenie nie zostanie podane do wiadomości publicznej, aby zachować dla Rosji element zaskoczenia.
ba za eurointegration.com.ua




Dodaj swój komentarz