• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl
Kresy24.pl
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
SUPERNEWS

Wojna o pomniki. Stara metoda Łubianki

21 cze 2017

Moskiewska narracja dąży do pokazania współczesnej Ukrainy jako pseudopaństwa, sztucznego tworu terytorialnego.

Uroczystości związane z 70. rocznicą operacji „Wisła” dobiegły końca, jednak okrągła rocznica nie została wykorzystana jako pretekst do spotkań ukraińskich i polskich polityków, do rozmowy nie tyle o historii, ile o sprawach bieżących.

Na Ukrainie tegoroczne obchody operacji „Wisła” przede wszystkim posłużyły przypomnieniu, że to była zbrodnia popełniona przez totalitarny, komunistyczny reżim związany z Moskwą. Lata mijają, a Moskwa nie ustaje w wysiłkach skłócenia Polaków i Ukraińców.

Przypadki i rocznice

Moskiewska narracja dąży do pokazania współczesnej Ukrainy jako pseudopaństwa, sztucznego tworu terytorialnego, gdzie rządy sprawowane są przez grupy interesów, a władza centralna nie jest w stanie utrzymać kontroli nad terytorium kraju. Na dowód Kreml aktywizuje swoje działania wśród mniejszości narodowych na Ukrainie. Niestety, polska opinia publiczna jest informowana wyłącznie o dewastacjach polskich pomników. Chociaż w ciągu trzech ostatnich lat na terytorium Ukrainy dochodziło do zniszczenia żydowskich, bułgarskich, ukraińskich, węgierskich miejsc martyrologii i pamięci narodowej.

Spośród prawie 60 takich przypadków wymienię najbardziej znane: w grudniu 2016 r. w Humaniu nieznani sprawcy zbezcześcili mogiłę cadyka Nachmana, a w styczniu i lutym 2017 r. doszło do zniszczenia żydowskich cmentarzy w Odessie i Tarnopolu. W lutym 2017 r. został zdewastowany jedyny na Ukrainie pomnik Bułgarów, walczących po stronie Imperium Rosyjskiego w wojnie rosyjsko-tureckiej (1877–1878), dziwnym trafem do zbezczeszczenia pomnika doszło trzy dni przed zaplanowanymi uroczystościami z okazji wyzwolenia Bułgarii spod panowania Imperium Osmańskiego.

Również 13 kwietnia tego roku w Odessie Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) udaremniła akcję, podczas której płacono po 30 zł za udawanie uciemiężonego Bułgara, mieszkającego w obwodzie odeskim i wołającego o pomoc pod oknem konsulatu. To, że plakaty były napisane po ukraińsku, a pseudo-Bułgarzy rozmawiali w języku rosyjskim, było mało istotne, ważny był medialny wydźwięk i nagłośnienie, a rosyjska tuba informacyjna skrzętnie to wykorzystała. To przypomina niedawną blokadę trasy między Lwowem a przejściem granicznym z RP w Rawie Ruskiej, kiedy około 150 osób maszerowało z plakatami: „Ręce precz od zabytków”, „To jest także nasza ziemia”, „Wołyń w sercach” „Powstrzymajmy ludobójstwo Polaków”, ta akurat akcja „przypadkowo” zbiegła się w czasie z ostrzałem polskiego konsulatu w Łucku. Wszystko wydarzyło się w rocznicę decyzji o przeprowadzeniu akcji „Wisła”.

Dla zrozumienia sytuacji warto przypomnieć mało znany fakt: 23 kwietnia 2017 r. wandale skradli brązowe elementy z mogiły Łesi Ukrainki na Bajkowym Cmentarzu w Kijowie. A trzy tygodnie wcześniej – czerwoną farbą oblano pomnik Ołeny Teligi, poetki i publicystyki ukraińskiej związanej z ruchem nacjonalistycznym.

Dziwnym trafem wyczyny nieznanych sprawców natychmiast trafiają do internetu, stają się źródłem natchnienia dla wyrazicieli pretensji i uprzedzeń w stosunku do jednej ze stron konfliktu. Ukraińskie służby otwarcie informują, że prowokacje oraz atak na polski konsulat w Łucku na Ukrainie zorganizowały osoby związane z Rosjanami. Dyplomaci, także ambasador RP Jan Piekło, wspominają o trzeciej stronie, zainteresowanej skłóceniem Polski i Ukrainy. Jednak część polskich dziennikarzy już nie wierzy w prowokacje i domaga się dowodów.

Dowody i poszlaki

Po serii dewastacji ukraińskich pomników na terytorium Polski publicyści i dziennikarze ukuli dziwną nazwę „wojna na pomniki”. To samo określenie stosuje Rosyjska Federacja w stosunku do legalnego demontażu radzieckich pomników w Polsce. Również aktywiści ukraińskiej grupy CyberHunta, Ukraiński CyberAlliance i InformNapalm przechwycili korespondencję jednego z koordynatorów „ruskiego mira” w Europie Środkowo-Wschodniej, obywatela Białorusi Aleksandra Usowskiego, z której wynika, że to on opłacał dewastowanie ukraińskich pomników na terenie Polski z pieniędzy uzyskanych od Konstantina Malafeiwa, a całą robotę wykonali członkowie polskiej skrajnej prawicy za całkiem dobre wynagrodzenie.

Ale proponuję cofnąć się do roku 1990, kiedy w rodzinnej wiosce Stepana Bandery, Uhrynów Stary, mieszkańcy postanowili wznieść pomnik swojemu znanemu krajanowi. W tym samym roku mieszkańcy wsi Zaszków podjęli decyzję o postawieniu pomnika Jewhena Konowalca. Obydwa pomniki zostały zniszczone przez nieznanych sprawców w tym samym roku, zaledwie miesiąc po odsłonięciu.

Z raportu KGB Ukraińskiej SRR z 25 lipca 1990 r., podpisanego przez szefa tej organizacji na Ukrainie Nikołaja Gołuszkę, wynika, że wysadzenie obu pomników było dziełem tych samych osób, a głównym motywem ich czynów była destabilizacja regionu. Raport, utajniony do 2008 r., był zaadresowany do ówczesnego szefa komitetu parlamentu Ukraińskiej SRR do spraw wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa, Wasyla Durdynecia, który wcześniej był pierwszym zastępcą ministra spraw wewnętrznych.

Raport został również skierowany do VII biura oddziału „Z”, czyli dawnego V oddziału KGB, zajmującego się walką ideologiczną i zwalczaniem dysydentów. Natomiast VII biuro oddziału „Z” zajmowało się poszukiwaniem autorów donosów. Z rozmowy z jednym z pracowników ówczesnego KGB oraz na podstawie tekstu raportu z 1990 r. można jednoznaczne wnioskować, że ukraińskie KGB było całkowicie zaskoczone faktem wysadzenia pomników, nieoficjalnie mówiło się, że stoi za tym bezpośrednio moskiewska Łubianka i specnaz ZSSR. Rozmówca – w randze pułkownika KGB – podkreślił, że niszczenie pomników albo ich stawianie jest tanim i szybkim sposobem wszczynania debat i niepokojów społecznych.

Pomniki w Odessie, Symferopolu i Zaporożu miesiąc po odsłonięciu zostały oblane farbą. Mało kto pamięta, że w 2007 r. eurazjatycka młodzieżówka Alexandra Dugina zdemolowała pomnik ku czci konstytucji Ukrainy oraz Herb Ukrainy znajdujący się na Howerli (najwyższy szczyt Ukrainy). Niestety, przestępcy nie ponieśli kary – mimo wszczęcia postępowania.

Jednak w 2007 r. następuje rozłam między ukraińskimi i rosyjskimi nacjonalistami.

Ukraińscy nacjonaliści piszą odezwę, wzywającą Rosjan do poszanowanie obecnych granic Ukrainy, nieużywania czarno-żółto-białej flagi oraz nierozpowszechniania swoich struktur na terytorium Ukrainy.

Wiosną 2014 r. ukraińskie oddziały młodzieżówki Dugina, Barkaszowa i inni rosyjscy nacjonaliści rozpoczynają zbrojną walkę przeciwko Ukrainie.

Czy opisane zdarzenia z 1990 i 2007 r. nie są poszlakami, wskazującymi, że teraz także Kreml próbuje wywołać konflikt między Ukrainą a Polską?

Pomniki dużych i małych miast

W 1971 r. sowieckie władze usunęły dwa kamienne lwy, stanowiące niegdyś integralną część kolumnady Pomnika Chwały na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Po renowacji przeprowadzonej przez Fundację Dziedzictwa Kulturowego, za pieniądze Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, za zgodą konserwatora miasta Lwowa Lilii Oniszczenko, w grudniu 2015 r. lwy powróciły na Cmentarz Orląt Lwowskich.

Jednak już w styczniu 2016 r. lwowska Rada Obwodowa zwróciła się do policji i mera Lwowa Andrija Sadowego z prośbą o sprawdzenie, czy posągi dwóch lwów znalazły się tam legalnie, i czy ich ponowne umieszczenie na terenie nekropolii nie ma charakteru antyukraińskiego. Polska strona nie uzgodniła umieszczenia lwów z Państwową Międzyresortową Komisją do Spraw Upamiętnienia Uczestników Operacji Antyterrorystycznej, Ofiar Wojny i Politycznych Represji (ukraiński odpowiednika Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa), która bezskutecznie próbuje legalizować ukraińskie pomniki na terenie Polski.

W Polsce sprawa pomników jest rozstrzygana na poziomie gminy, również na Ukrainie, zgodne z wprowadzaną decentralizacją, za pomniki odpowiada władza lokalna. „Niestety, w praktyce wygląda to bardzo różnie” – tak wójt Gminy Stubno Janusz Słabicki informował w jednym z wywiadów.

W lutym 2016 r. na Ukrainie doszło do podobnej sytuacji. W Starokonstantynowie obwodzie chmielnickim zamierzano odsłonić tablicę poświęconą Cichociemnym, upamiętniającą dwóch Cichociemnych z Wołynia – Wacława Kopisto i Leonarda Zub-Zdanowicza. Inicjatorami byli Polacy, mieszkający na Ukrainie. W otwarciu mieli uczestniczyć przedstawicieli Ministerstwa Obrony oraz Kancelarii Prezydenta RP, jednak uroczystość została odwołana na podstawie listu od ukraińskiego IPN oraz nieformalnych nacisków na burmistrza Starokonstantynowa. Ukraiński IPN uważa, że dwaj polscy żołnierze mogli być zaangażowani w polskie akcje odwetowe wobec ludności ukraińskiej na Wołyniu.

Warto przypomnieć, że sprawa legalnego montażu tablic związanych z polskością jest również skomplikowana i czasami trwa latami. Prawie osiem lat trwało uzgadnianie napisów i symboli na Cmentarzu Orląt Lwowskich, a obecny wygląd polskiej nekropolii jest regulowany odrębnym postanowieniem ukraińskiego rządu.

W Winnicy w listopadzie 2014 r. została odsłonięta tablica poświęcona spotkaniu w tym miejscu 16 maja 1920 r. marszałka Józefa Piłsudskiego i atamana Symona Petlury, chociaż formalne pozwolenie rady miasta zostało wydane już w 2002 r. W Charkowie tablicę poświęconą Piłsudskiemu odsłonięto w listopadzie 2016 r., ale nieformalny pomysł jej umieszczenia pojawił się jeszcze w latach 90. Tymczasem, w związku z ustawą dekomunizacyjną, w Kijowie zniknęła pamiątkowa tablica oraz ulica Wandy Wasilewskiej, w zamian zjawiły się (w Kijowie i innych miastach Ukrainy) ulice Jana Pawła II, Janusza Korczaka i Lecha Kaczyńskiego.

Również inny mało znany fakt: 9 maja 2017 r. została odprawiona uroczysta Msza Święta związana z odsłonięciem odnowionego grobowca rodziny Chojeckich w miejscowości Didiwszczyna w rejonie Fastów (70 km od Kijowa). Natomiast w samym Fastowie w 2004 r. plac oraz ulica zostały nazwane ku czci dominikanina z Polski Zygmunta Jana Kozara, który od 1990 r. i aż do śmierci w 2003 r. prowadził odbudowę zrujnowanego przez Sowietów kościoła.

Niestety, stosunki między prezydentami obu państw, Poroszenką i Dudą, również są naznaczone „pomnikowym problemem”. W grudniu 2016 r. spotkanie dwóch prezydentów zostało skrócone. Ukraińska strona dążyła do odsłonięcia pomnika Mychajły Hruszewskiego w Chełmie, nie zważając na decyzję chełmskich radnych z sierpnia 2016 r. o braku gotowości mieszkańców miasta na upamiętnianie urodzonego w Chełmie ukraińskiego polityka, który był raczej uprzedzony do Polski i uważał Polaków za okupantów ukraińskich ziem etnicznych. Z drugiej strony: w styczniu 2015 r. w Lublinie powstał pomnik poświęcony pamięci ofiar Wielkiego Głodu na Ukrainie.

Zresztą w ciągu dwóch ostatnich lat pojawiły się w Polsce ciekawe inicjatywy: pierwsza to pomnik „Wschodnich Sojuszników Polski w Wojnie 1920 roku” na miejscu „Czterech Śpiących” na warszawskiej Pradze oraz idea upamiętnienia polskich ofiar Wielkiego Głodu na Ukrainie.

Pomniki są materialnym świadectwem tego, jak i kogo pamiętamy, dlatego pewnie bardziej zdumiewa Iwan Czerniachowski w roli aktualnego patrona Narodowej Akademii Obrony Ukrainy niż zwlekanie z zalegalizowaniem pomnika w Hruszowicach od 1994 r.

Eugeniusz Biłonożko

Materiał ukazał się pierwotnie na portalu Jagiellonia.org

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

Groźba ataku dywersantów na Kijów: stolica podejmuje działaniaGroźba ataku dywersantów na Kijów: stolica podejmuje działania K24Jak dogadać się z Putinem K24Nazywajmy ich po imieniu, to terroryści!
  • Tagi
  • Cmentarz Orląt Lwowskich
  • Czerniachowski
  • Hruszowice
  • Jan Paweł II
  • Kijów
  • Lech Kaczyński
  • Łubianka
  • Ministerstwo Kultury
  • Moskwa
  • papież
  • Polacy na Kresach
  • stosunki polsko-ukraińskie
  • Ukraińcy
  • Wielki Głód
Sekcja komentarzy tymczasowo niedostępna

W związku z przygotowaniami do uruchomienia platformy wsparcia portalu Kresy24.pl oraz walką z zalewem toksycznych treści, możliwość komentowania została czasowo zawieszona. Już wkrótce przywrócimy sekcję komentarzy w nowej, kulturalnej formule – jako przestrzeń dostępną wyłącznie dla naszych stałych Czytelników i Patronów wspierających utrzymanie redakcji.

Najnowsze wiadomości
Łukaszenka: Na Białorusi musi być komunizm!

Łukaszenka: Na Białorusi musi być komunizm!

Na wschód od Polski rośnie wielka pustynia! (WIDEO)

Na wschód od Polski rośnie wielka pustynia! (WIDEO)

Cud Putina! Gdzie on, tam benzyna

Cud Putina! Gdzie on, tam benzyna

Łukaszenka: "Tośmy dożyli. Ani cebuli, ani kartofli, ani buraków"

Łukaszenka: "Tośmy dożyli. Ani cebuli, ani kartofli, ani buraków"

Czerwony alarm dla NATO. USA ostrzegają przed ruchem Putina

Czerwony alarm dla NATO. USA ostrzegają przed ruchem Putina

Syn kresowego żołnierza Armii Andersa pozwał Polskę

Syn kresowego żołnierza Armii Andersa pozwał Polskę

Coś potężnie rąbnęło w całej Moskwie! Nikt nie wie co (WIDEO)

Coś potężnie rąbnęło w całej Moskwie! Nikt nie wie co (WIDEO)

Ktoś tu jest! "Za późno, by się ukryć. Gasić światło!" (WIDEO)

Ktoś tu jest! "Za późno, by się ukryć. Gasić światło!" (WIDEO)

To nastąpi już w sierpniu! Kończą naprowadzanie

To nastąpi już w sierpniu! Kończą naprowadzanie

Propagandysta Putina zmienia ton! „Obudźcie się! Piekło przyjdzie błyskawicznie”

Propagandysta Putina zmienia ton! „Obudźcie się! Piekło przyjdzie błyskawicznie”

Historyczny ruch Zełenskiego. Celem najwierniejszy sojusznik Putina w Europie

Historyczny ruch Zełenskiego. Celem najwierniejszy sojusznik Putina w Europie

Nowy sondaż w Ukrainie. Zełenski daleko za liderami zaufania

Nowy sondaż w Ukrainie. Zełenski daleko za liderami zaufania

6 trafień! Dobili wielką rafinerię definitywnie?

6 trafień! Dobili wielką rafinerię definitywnie?

„Musimy zdecydować, czy idziemy z Banderą, czy z narodem ukraińskim”

„Musimy zdecydować, czy idziemy z Banderą, czy z narodem ukraińskim”

Załużny ogłasza cios w największy triumf Putina

Załużny ogłasza cios w największy triumf Putina

Projekt finansowany ze środków MSZ
Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2026. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. O nas i Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja