Wilnianin Witold Rutkowski

30 marca 2016

Witold RutkowskiWitold Karol , wilnianin urodzony w 1875 roku we Włodzimierzu nad Klaźmą, syn polskiego  zesłańca – uczestnika Powstania 1863. Właściciel majątku na skraju Puszczy Nalibockiej.

 

Ukończył gimnazjum filologiczne w Moskwie gdyż jego ojciec Karol Adam był wówczas na zesłaniu w Rosji.

Zdjęcie z okresu młodości wykonano w zakładzie fotograficznym przy ul. Erywańskiej (obecnie Kredytowa) w Warszawie około 1899..1902 roku gdy był uczniem Szkoły Wawelberga i Rotwanda.

Szkoła ta  mieściła się  w nowym gmachu na Mokotowskiej 4/6. Witold mieszkał wówczas na stancji, w skromnym pokoiku na poddaszu, który dzielił z Kazimierzem Dzierżyńskim, bratem Feliksa (majątek Rutkowskich Podgórze na nowogródczyźnie sąsiadował z Dzierżynowem).

Szkoła Hipolita Wawelberga, którą w 1951 r. włączono do Politechniki Warszawskiej, powstała w 1895 roku jako średnia szkoła mechaniczno – techniczna Maurycego Mittego ale jej fundatorami byli dwaj finansiści, społecznicy Hipolit i Stanisław Rotwand. Kandydatów przyjmowano po maturze bądź po 2-letnim stażu w fabryce i złożeniu stosownych egzaminów. Była to placówka znakomicie wyposażona, zatrudniająca wybitnych wykładowców toteż szybko zyskała renomę a jej absolwenci cieszyli się wielkim uznaniem, mieli prawo używania tytułu inżyniera.

Witold jako młodzieniec wyjątkowo  ambitny i uzdolniony wszystkie „egzamina” składał celująco. Zasłynął w szkole z pracowitości i wyjątkowego skupienia na nauce – jak wspominał nigdy nie pozwalał sobie na studenckie szaleństwa. Miał zawsze doskonałe notatki z wykładów tak, że koledzy, z braku podręczników, robili sobie z nich skrypty do nauki. Przez trzy lata  otrzymywał stypendium fundowane przez hr. Marię  Lubomirską w wysokości 100rb rocznie co znacznie zasilało budżet skromnego studenta.

Dla oszczędności obaj z Kazimierzem kupowali  chleb w koszarach rosyjskich od żołnierzy i jedli go z solą na śniadanie  i kolację popijając herbatą. W ówczesnej Warszawie, wśród ubogiej ludności, popularne były tzw. trąbizupki. Była to zupa rozwożona w kotle po mieście a gdy wóz zatrzymywał się na rogach ulic  głosem trąbki  „zapraszano „ chętnych na darmowy posiłek. Witold jednak jadał „zupę z wkładką” w szkolnej stołówce.

W 1902 roku otrzymał  dyplom ukończenia Szkoły z klauzulą „cum eximia laude” (z wyjątkową chwałą). Po ukończeniu nauki, czując się obowiązku spłacenia długu wdzięczności wobec fundatorki swego stypendium hr Lubomirskiej, podjął pracę  w kopalniach nafty” Lubomirska i Ska” , „Lubomirska i – Galicyjska Ska Naftowa”, początkowo w jako praktykant a następnie w  Borysławiu.

Tam dał się poznać jako doskonały fachowiec i solidny pracownik. Powierzono mu nadzór nad odwiertami oraz prowadzenie kas kopalnianych. Na zlecenie hr. Zamoyskiego wykonał też pomiary terenów naftowych (własnym, specjalnie sprowadzonym z Wiednia instrumentem ” teodolitem z lunetą”).

Do zaboru rosyjskiego wrócił 1904 roku gdy wybuchła wojna rosyjsko -“ japońska i pracował kilka lat jako mierniczy. W 1907 roku zarekomendowano go do pracy przy pomiarach rzeki Łować w Wielkich Łukach – tam  poznał swoja przyszłą żonę Matronę.

Od 1911 pracował  w Warszawskim Ziemiańskim Towarzystwie Melioracyjnym jako inspektor melioracji w guberniach siedleckiej, lubelskiej, kieleckiej i radomskiej. Za perfekcyjne  wykonanie pomiarów terenów melioracyjnych, które  przyniosło Towarzystwu duży dochód, ówczesny prezes Władysław polecił wysłać inżyniera Rutkowskiego w nagrodę  na praktyki do Lwowa  i czeskiej Pragi. Wybuchła jednak I wojna światowa i wszyscy pracownicy zostali odesłani na urlopy, jak się okazało bezterminowe.

„Aby nie być powołanym do wojska i nie narażać życia za cara Mikołaja II” powrócił w rodzinne strony i wstąpił jako ochotnik do I drużyny sanitarno-technicznej w Stołpcach.

W latach 30 tych, do  wybuchu II wojny światowej pracował w Urzędzie Wojewódzkim w Wilnie. Z ramienia Urzędu w latach 1931-1935, po wielkiej powodzi, która zniszczyła Katedrę i królewskie grobowce w kryptach ,

” inż. Rutkowski wykonał roboty pogłębiarskie, budowę mostu prowizorycznego przez rz. Wilię oraz budowę obrzeża palowego” (Dwumiesięcznik Gospodarka Wodna,1937 – Regulacja rz. Wilii w obrębie Wilna na małą i wielką wodę ). Po wykonaniu tych  prac   przestała zagrażać miastu.

Do lat 40 – tych  Witold Rutkowski, będąc właścicielem  majątku Podgórze, mieszkał z żoną i dziećmi w Wilnie na Ostrobramskiej 16 ( na przeciw Ostrej Bramy). Jeszcze po wybuchu wojny pracował przy budowie w elektrowni wodnej na Wilii.

Ostatecznie  II wojna światowa całkowicie odmieniła życie Witolda i jego rodziny. Najstarszy syn został wywieziony na Sybir a młodszy -€“ partyzant AK został zamordowany w 1943 roku przez partyzantów sowieckich w Puszczy Nalibockiej.

Witold żoną i szóstką pozostałych dzieci, w 1943 roku, został wywieziony do pracy przymusowej w Niemczech w majątku Ledau gdzie pasł krowy  …

Milanówek 1952 r. Od lewej: Grażyna c. Marii, moja zmarła żona z synem Ryszardem, siostra Maria z synem Witoldem, mój tata Witold Rutkowski i ja Olgierd Rutkowski

1952 r. Od lewej: Grażyna c. Marii, moja zmarła żona z synem Ryszardem, siostra Maria z synem Witoldem, mój tata Witold Rutkowski i ja Olgierd Rutkowski

Po wojnie nigdy nie powrócił  w rodzinne strony, na nowogródczyznę. Rodzina osiadła w centralnej Polsce.

W 1958 roku, pełniąc funkcję kierownika biura studiów i projektów  budownictwa wodnego w Ministerstwie Komunikacji, Witold Rutkowski przeszedł na emeryturę, w wieku 83 lat. Zmarł w 1966 roku. Pochowany jest na cmentarzu w Milanówku pod Warszawą.

Tyle w wielkim skrócie o człowieku wielkiego formatu.

Jolanta i Olgierd Rutkowscy

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *