
Rosyjska rakieta balistyczna z ładunkami jądrowymi Topol-M. Fot. Goodwint/Wikipedia
Putin w 2023 roku najprawdopodobniej będzie walczył z Ukrainą w podobny sposób jak teraz, bez użycia zupełnie nowych rodzajów broni, w tym nuklearnej. Do takich wniosków doszli eksperci z amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW).
„Putin prawdopodobnie nie traci nadziei na osiągnięcie swoich maksymalistycznych celów na Ukrainie konwencjonalnymi środkami wojskowymi, co realizuje równolegle z dążeniami do złamania woli Ukrainy do walki i woli Zachodu do dalszego wspierania Kijowa” – czytamy w raporcie ISW z 30 października.
Zdaniem amerykańskich analityków Putin nie posunie się do eskalacji z użyciem taktycznej broni nuklearnej, o ile nie nastąpi nagły upadek rosyjskich sił zbrojnych, co pozwoliłoby siłom ukraińskim na niekontrolowane postępy w całym teatrze działań. Taka sytuacja jest możliwa, ale mało prawdopodobna.
Analitycy zwracają też uwagę na małe prawdopodobieństwo, że Putin będzie dążył do bezpośredniego konfliktu militarnego z NATO. Ich zdaniem prawdopodobnie nadal będzie sugerował możliwość użycia broni jądrowej i ataku na NATO, ale będzie to „część jego wysiłków, by złamać wolę Zachodu dalszego wspierania Ukrainy”.
Opr. TB, www.understandingwar.org



Dodaj swój komentarz