
Fot. Pexels.com – Derek French
Kilkoro ukraińskich dzieci, które wcześniej zostały uprowadzone do Rosji, wróciło do swoich rodzin dzięki inicjatywie wspieranej przez Melanię Trump – poinformował Biały Dom 12 lutego. To już trzecia taka akcja, odkąd amerykańska pierwsza dama zaangażowała się we współpracę z Kijowem i Moskwą w sprawie dzieci uprowadzonych podczas wojny.
Melania Trump w oświadczeniu podkreśliła, że jest to dowód na postęp w działaniach, które mają na celu bezpieczny powrót najmłodszych do domów. Jak zaznaczyła, „nie ma wątpliwości, że to dopiero początek” – sugerując, że kolejne dzieci mogą wkrótce zostać odnalezione i przekazane rodzinom.
Według rosyjskiej rzeczniczki praw dziecka Marii Lwowej-Biełowej, która jest ścigana przez Międzynarodowy Trybunał Karny za udział w deportacjach, do Ukrainy wróciło pięcioro dzieci: czterech chłopców i jedna dziewczynka w wieku od 4 do 15 lat. Jedno dziecko, jak utrzymuje, zostało przekazane rodzinie w Rosji. Strona ukraińska na razie nie skomentowała tych doniesień, a niezależne źródła nie potwierdziły danych przedstawionych przez Moskwę.
Pierwsza dama USA przypomniała też, że jej działania obejmują zarówno ukraińskie, jak i rosyjskie rodziny. Wezwała oba kraje do zintensyfikowania współpracy, podkreślając, że każde dziecko powinno jak najszybciej wrócić do swoich bliskich. Wiadomo jednak, że z około 20 tysięcy ukraińskich dzieci, które – według oficjalnej bazy „Dzieci Wojny” – miały zostać wywiezione do Rosji lub na okupowane tereny od początku inwazji, dotąd udało się odzyskać mniej niż dwa tysiące.
swi/kyivindependent.com









1 komentarz
(usun. - obsceniczne)
13 lutego 2026 o 11:32Są zeznania porwanych dzieci, nowe dowody ku miliardowym odszkodowaniom przeciwko okupantom.