
Cela na Wołodarce. Fot: turby.by
Tortury, głodzenie, wtrącanie na długie tygodnie do lodowanych cel, poniżanie, odbieranie ludzkiej godności, presja psychiczna i ogólna beznadzieja. W takich warunkach przebywa 1158 więźniów politycznych na Białorusi, w tym 172 kobiety oraz nasz rodak, Andrzej Poczobut. To dane na dzień 31 stycznia 2026 r.
W ciągu ostatniego miesiąca społeczność obrońców praw człowieka uznała 51 osób za więźniów politycznych i zażądała rehabilitacji 50 byłych więźniów politycznych.
W sumie Centrum Praw Człowieka „Wiasna” posiada obecnie informacje o 8090 osobach skazanych w sprawach karnych o podłożu politycznym oraz o co najmniej 9363 osobach, które doświadczyły takich prześladowań od maja 2020 r.
Działacze „Wiasny” twierdzą, że represje wobec dysydentów, przeciwników politycznych reżimu Łukaszenki, uczestników protestów, dziennikarzy i obrońców praw człowieka nie ustają nawet na chwilę.
W ostatnim czasie miała miejsce fala aresztowań i procesów w „sprawie Hajuna”, kanału monitorującego w Telegramie, który monitorował ruchy wojsk na Białorusi. Obecnie wiadomo, że 175 osób zamieszanych w tę sprawę zostało zatrzymanych i pozbawionych wolności. Wśród nich znany neurolog Rusłan Badamszyn, został skazany na dwa i pół roku więzienia.
Nie ustają też zaoczne procesy ochotników pułku im. Kalinowskiego, walczących na Ukrainie przeciwko Rosji.
Według obrońców praw człowieka więźniowie polityczni w dalszym ciągu mierzą się z pozbawianiem ich praw, presją, nieludzkimi warunkami oraz brakiem odpowiedniej i terminowej opieki medycznej.
Dziennikarz Aleh Supruniuk, który ma wadę słuchu, został pozbawiony możliwości korzystania z aparatu słuchowego na mocy decyzji administracji PK-15.
Cierpiący na poważne schorzenia więzień polityczny Siergiej Botwicz ogłosił strajk głodowy w celi więzienia PK-22.
Komitet ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Kobiet rozpatrzył apel więźniarki politycznej Aleny Łazarczyk. Aktywiści na rzecz praw człowieka apelują do władz Białorusi o pilne zapewnienie jej dostępu do opieki medycznej, natychmiastowego dostępu do prawnika oraz odpowiednich warunków przetrzymywania.
Były przedsiębiorca Mikołaj Awtuchowicz, skazany na 25 lat został ponownie przeniesiony do więzienia w ramach środków dyscyplinarnych. To już trzeci w jego życiu wyrok pozbawienia wolności w sprawie o podłożu politycznym.
Nadal prześladowani są w więzieniu obrońcy praw człowieka; Walentyn Stefanowicz i Marfa Rabkowa z organizacji „Wiasna”, oraz związana z nią Nasta Łojka oraz obrońca praw człowieka z Brześcia Witalij Czopik, skazany za przekazywanie centrali organizacji „Wiasna” informacji o rozpatrywaniu przez sądy spraw karnych o podłożu politycznym.
29 stycznia działaczka na rzecz praw człowieka Alena Tonkaczowa (obywatelka Rosji, która mieszkała na Białorusi od ponad 35 lat) została zatrzymana i przesłuchana przez KGB. 30 stycznia została deportowana do Rosji.
Aktywiści praw człowieka wspominają również o faktach torturowania skazańców.
Piszą między innymi, jak siostra skazanego odbywającego karę w więzieniu nr 4, po spotkaniu z nim, wypowiedziała się na TikToku o trudnych warunkach przetrzymywania: „Cały siny. Po obozie koncentracyjnym ludziom żyło się o wiele lepiej niż teraz w tym więzieniu. Z siniakami, w areszcie bez materaca, śpiąc na podłodze w koszulce i bieliźnie. Z przypaleniami od papierosów na rękach”. Na nagranie zareagowały media prorządowe, nazywając te doniesienia fałszywkami.
Były więzień polityczny Igor Łosik również opisał tortury w areszcie KGB: „Do celi często przywożono osoby ze złamanymi nerkami, wstrząsami mózgu i złamanymi żebrami. […] Trzy osoby, z którymi przebywałem w celi, przeszły przez „jezioro” podczas zatrzymania – zaprowadzano ich do zbiornika z wodą, bito, zatykano szmatą usta i polewano wodą, symulując tonięcie”.
Wiadomo także o torturach wobec Andrieja Sewruka, pułkownika Departamentu Dochodzeń Finansowych, którego bito w tzw. „miękkim pokoju” w areszcie śledczym i żądano od niego zeznań.
Według inicjatywy na rzecz praw człowieka DissidentBY, więzień polityczny Jauhen Hurynowicz, były celnik, został dotkliwie pobity w areszcie, w wyniku czego stał się niepełnosprawny.
W styczniu władze dodały cztery kolejne pozycje do listy „formacji ekstremistycznych”. Wśród nowych podmiotów znalazły się Free Belarus Center i społeczna inicjatywa kulturalna „Bądźmy Białorusinami!”.
W styczniu na liście obywateli rzekomo zaangażowanych w „działalność ekstremistyczną” znalazło się ponad 77 osób. Według obrońców praw człowieka, ponad 60 z nich zostało skazanych w „sprawie białoruskiego Gajuna”. Łącznie, jak podaje Wiasna, na liście „ekstremistów” znajduje się 6 226 nazwisk.
wa za svaboda.org/spring96.org










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!