Temu panu już chyba dziękujemy. Francuski kandydat na prezydenta w sprawie Krymu mówi językiem Putina

20 kwietnia 2017

 

Fot. Reuters

François , jeden z czworga liczących się kandydatów na prezydenta Francji powiedział w wywiadzie udzielonym dziennikowi Le Figaro, że „Rosja ma do Krymu prawa historyczne, językowe i kulturowe”. Czyli, że gwałt na Ukrainie jest ok. Nóż się w kieszeni otwiera.


Jak nie urok… to przemarsz wojsk. Z jednej strony Marine , najbardziej skądinąd antyimigrancka członkini wyścigu do Pałacu Elizejskiego, bezczelnie bierze forsę od Putina, z drugiej strony lewak, nieledwie komunista, a teraz jeszcze ten!

Nominat Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) – partii, z której wywodził się Nicolas – był łaskaw do powyższego dorzucić uwagę, że trzeba brać pod uwagę prawo narodów do samostanowienia. Jasne! I dlatego referendum w sprawie połączenia Krymu z Rosją zostało ordynarnie sfałszowane.


Jeśli historycznie jest czyjś, to Panie Kolego tatarski. No ale nie spodziewajmy się po współczesnych Francuzach, że słowo „Tatar” będzie im się kojarzyć z czymś więcej niż steak tartare, robiony nawiasem mówiąc podobnie do naszego tatara, tyle że podaje się go bez wódeczki.

Ferdek Kiepski w jednym z odcinków popularnego serialu powiedział, że „Mickiewicz, gdyby żył, to by się w grobie przewrócił”. Słysząc słowa Fillona, obaj Napoleonowie (I i III), gdyby żyli, też by się na pewno w trumnie poruszyli.

A może francuska skarbówa powinna jednak dokładniej zająć się skandalem finansowym z kandydatem Fillonem w roli głównej? Przypomnijmy, zę kandydat UMP przez 15 lat zatrudniał swoją żoną w państwowym urzędzie za 3 677 euro miesięcznie. Czyli za 15 tys. polskich nowych złotych.

Kresy24.pl

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

34 odpowiedzi Temu panu już chyba dziękujemy. Francuski kandydat na prezydenta w sprawie Krymu mówi językiem Putina

  1. Ula Odpowiedz

    20 kwietnia 2017 w 11:55

    Drogi autorze, nie rozumiem co tak dziwi. Zadne sztucznie utworzone panstwo nie przetrwa w calosci, jesli nie bedzie nim rzadzil:
    A/ Dyktator
    B/ Ktos tak dobry, ze zadnemu narodowi nie bedzie sie chcialo wyjsc z tego panstwa.

    Ukraina zostala jak wszyscy wiemy stworzona na terenach zagarnietych w wiekszosci innym panstwom. Do zaoferowania zwyklym obywatelom nic wielkiego ( oprocz tworzonego przez UIPN nacjonalizmu) na dzien dzisiejszy nie ma.

    Inne kraje sie rozdzielaly, pokojowo (Czechoslowacja) albo nie (Jugoslawia). Dlaczego Ukraina nie moze??? Skoro mieszkancy nie chca nalezec do tego tworu, to trzeba ich wyeliminowac- jak to uwazaja Ukrainscy politycy i wojskowi? Redakcja tez jest tego zdania?

    Mnie sie noz w kieszeni otwiera, jak w opracowaniach o Lwowie nie widze ani slowa o jego ponad 600 letniej przynaleznosci do Polski.

    I nie pisze tutaj, ze Lwow mialby wrocic do Poski, ktorej zostal brutalnie skradzony. Mozna to porownac z np Wroclawiem. Nikt w Polsce nie zaklamuje jego historii, twierdzac, ze byl zawsze tylko polski. Ale, zeby do czegos takiego dorosnac, trzeba miec Historie, a nie jak obecnie na Ukrainie ja tworzyc.

    Bardzo dziwne, ze Ukrainskie wladze bardzo kraj odsowietyzuja, w kazdej mozliwej dziedzinie, ale zdobycze terytorialne sowietow, ktore obecna Ukraina przejela im nie przeszkadzaja.

    I nic dziwnego, ze nie chca pozwolic na posiadanie podwojnego obywatelstwa,(jak to ostatnio ichni Premier oglosil- nie chca otwierac „puszki Pandory”) bo okazaloby sie, ze Ukraincow w Ukrainie „niet”. Polakow najpierw Ruscy wywiezli, potem Niemcy i Ukraincy pozabijali, a reszte przesiedlili po wojnie z terenow polskich. Ci nieliczni, ktorzy na ojcowiznie zostali sa teraz przez neobanderowcow zahukani. Ale inne narodowosci tam zostaly ( Buglarzy, Wegrzy, Rumuni)I cos strasznego- wladze tych krajow o nich nie zapominaja, tak jak polskojezyczne wladze o Polakach na wschodzie. Tam powinien sie redakcji szanownej noz otworzyc, a nie w kontekscie wyborow ludnosci Krymu.

    A ma moze Redakcja dowody, ze Referendum bylo sfalszowane? Jak tak to prosze szybciutko do Hagi, bo Ukraina tam oskarza obecnie Rosje. Moga sie przydac.

    Za kilka lat ukrainski epizod Krymu bedzie tylko wzmianka w ksiazkach historycznych.

    • prawy Odpowiedz

      20 kwietnia 2017 w 13:07

      „Nóż się w kieszeni otwiera.”
      Natychmiast z tym kozikiem na Putina lecieć, nie po próżnicy na portalu jęzorem pytlować.

    • pol Odpowiedz

      20 kwietnia 2017 w 13:47

      Dziwi mnie to że ciebie dziwi ? sztuczne to bywają penisy, państwa albo są albo ich nie ma , a co do kozików to w kieszeni sie nie otwieraja !że pseudoreferendum było sfałszowane to fakt stwierdzony bo nie uznało go żadne panstwo w wolnym świecie ani OBWE ani ONZ więc niema co dyskutowac złodziej odda co ukradł i tyle a do tego odszkodowanie wypłaci .Za kilka lat szumowiny kremlowskie spłyną i Ula la będzie pisac że rosia jest bee i złodziejski kraj .

      • SyøTroll

        20 kwietnia 2017 w 23:24

        OBWE i ONZ nie uznały go, to prawda ale nie mnożna twierdzić że było sfałszowane (bo to post-prawda) a jedynie, że pan osobiście tak uważa, ponieważ nie było międzynarodowych obserwatorów, a nie było ponieważ Zachód postanowił ich nie wysyłać. I mamy pat, Ruscy są specjalistami w doprowadzaniu do niego.

        Naszej Kochanej Europie nie udało się ukraść całej Ukrainy, a tylko 90 % jej terytorium i ma pretensję do FR, że broni swoich wpływów więc postanowiła się zemścić. Ach ta nasza „wysoko-etyczna” Unia. Majdan musiał wygrać żeby nasza UE, miała wymarzone podpisy, „uprawnionych” przedstawicieli Ukrainy. Janukowycz mógł sobie być złodziejem ale zdrajcą i sprzedawczykiem nie był, tak jak kupiony w interesie UE majdan.

        Jest także druga możliwość, że pan panie „pol” wystąpi o azyl polityczny w swojej umiłowanej amerykańskiej nowej ojczyźnie, z powodu prześladowań byłych amerykańskich trolli w Federacji Europejskiej (nie mylić z Euroazjatycką).

      • Asia

        21 kwietnia 2017 w 08:53

        @SyøTroll
        Cywilizowany świat nie uznał referendum na Krymie bo było nielegalne. Usprawiedliwienie aneksji Krymu tym, że Rosja broni swoich wpływów, byłoby usprawiedliwieniem dla Rosji, w wypadku gdyby zechciała powrócić do stanu swoich wpływów, sprzed upadku ZSSR. Rosja ukradła Ukrainie 10% jej terytorium. A komu Ukradła tylko 90%, Wasza „wysoko-etyczna” Unia?

      • Ula

        21 kwietnia 2017 w 16:25

        Pytanie do Asi,

        a skad Ukraina ma te terytoria? Nie z kradziezy?

  2. M Odpowiedz

    20 kwietnia 2017 w 13:14

    Za kilka lat epizod rosyjski bedzie epozidem historycznym i wrócimy to ksiestwa moskiewskiego w granicach pierwotnych w promieniu 100 km od moskwy

  3. MX Odpowiedz

    20 kwietnia 2017 w 15:21

    Ale przecież słowa „Rosja ma do Krymu prawa historyczne, językowe i kulturowe” to PRAWDA.

    A co do „Nóż się w kieszeni otwiera” – to mi się osobiście nóż w kieszeni otwiera, gdy widzę Lwów pod okupacją ukraińską. Ciekawe, czy autorowi przeszkadza to w równie wielkim stopniu, w jakim przeszkadza mu utrata przez Ukrainę Krymu.

    • prawy Odpowiedz

      20 kwietnia 2017 w 16:01

      Dla sekciarzy III strony są podobieństwa, dla innych różnice duże, między Lwowem 1939 i Krymem 2014.

      1939 Lwów ,Ukraińcy 10% do USRR
      2014 Krym, Ukraińcy 10% do FR

    • Asia Odpowiedz

      20 kwietnia 2017 w 16:25

      Czy, do Alaski też ma prawa historyczne?

  4. mapa Odpowiedz

    20 kwietnia 2017 w 19:00

    Biedny Redaktorek przeżywa, że Fillon nie podziela jego gorącej wiary, że Krym powinien być częścią Ukrainy.
    I pewnie gdyby ten Fillon wygrał wybory, to Redaktorek byłby za zamrożeniem stosunków Polski z Francją, no bo wredne żabojady nie będą umierać za Krym.

    Ale na szczęście dla Redaktorka wybory wygrają nie rusofile (Fillon, czy Le Pen), ale Macron. Co on myśli o Krymie, trudno powiedzieć, ale że będzie razem z Merkel, albo nawet i Schultzem wpychał nam, tzw. uchodźców to pewne.
    No ale to Redaktorkowi nie przeszkadza, bo Krym ważniejszy…

    PS. Myślę, że wyrażenie „Redaktorek” nie jest obraźliwe, a tylko oddaje dojrzałość Pana Redaktora do prowadzenia rozważań geopolitycznych.

    • yogi Odpowiedz

      21 kwietnia 2017 w 10:42

      mapa Podzielam Pańską opinię w całości Bardzo dobry i rzeczowy komentarz,chociaż rusofobi mają swoje odmienne zdanie

  5. Aztek_Anonim Odpowiedz

    20 kwietnia 2017 w 20:07

    Jak zwykle kiedy można wyrazić nienawiść do Rosji i prostacki głupawy szowinizm to mamy sporo wypociń. Krym nie jest etnicznie tatarski od dość dawna. Gdyby zastosować te same kryterium co autor idiotyzmu to teren USA powinien być indiański lub meksykański. Ba spora część USA jest amerykańska krócej niż Krym był/jest rosyjski. Ale Rosjan (Choć co najmniej od 150 lat są na Krymie większością) widać uważa się w kręgach niektórych naszych pożal się boże patriotów (Ciekawej jakiego państwa bo Polski na pewno nie) nie już za podludzi na których wolno dokonywać wręcz ludobójstwa.

    • Asia Odpowiedz

      20 kwietnia 2017 w 22:21

      @ Aztek_Anonim
      Przypomnę Wam Aztek_Anonim, że Jelcyn podpisał w 1994 r. Memorandum budapeszteńskie, na mocy którego Stany Zjednoczone, Rosja i Wielka Brytania zobowiązały się do respektowania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, oraz powstrzymania się od wszelkich gróźb użycia siły przeciwko jej niepodległości i integralności terytorialnej. Polska zachodnia tzw. ZIEMIE ODZYSKANE, nie jest etnicznie niemiecka od dość dawna. Nie uważam Rosjan za podludzi, i nie znam przypadków – wyłączając niemieckich nazistów i samych Rosjan – aby ktoś dokonał na Rosjanach ludobójstwa. Natomiast jest wiele przypadków ludobójstwa, dokonanych przez Rosjan, których Rosja nie uznaje za ludobójstwo. Wstrzymam się z komentarzem na temat patriotyzmu.

      • SyøTroll

        20 kwietnia 2017 w 23:56

        Mieszanie się w wewnętrzne sprawy Ukrainy, Stanom Zjednoczonym oczywiście wybaczasz bo to ostatecznie USA, rosyjskiej interwencji na Krymie, nie bo rosyjska. Masz żal że Krymianie nie chcieli u siebie takiej wojna, jaka przez post-majdanowe władze została wywołana w Donbasie ? A ty byś chciała takiej wojny w Polsce ? Śmiem wątpić.

        I wytłumacz mi dlaczego Ukraina zaczęła troszczyć się o Krymskich tatarów dopiero z chwilą gdy utraciła Krym ? Dlaczego „anty”terroryzuje swoich obywateli w Donbasie ? Bo śmieli żądać autonomii ? Który inny „europejski i demokratyczny” kraj wysłał wojsko by spacyfikować własnych obywateli domagających się praw ? Kolejna obrona przed obcą agresją, wcześniej były polskie i żydowskie. Niech się wreszcie nauczą, że to nie XVII wiek.

      • prawy

        21 kwietnia 2017 w 09:19

        „Polska zachodnia tzw. ZIEMIE ODZYSKANE, nie jest etnicznie niemiecka od dość dawna”

        Właśnie. Etnicznie.
        A jaki etnicznie, Krym jest?

      • prawy

        21 kwietnia 2017 w 09:22

        „Stany Zjednoczone, Rosja i Wielka Brytania zobowiązały się do respektowania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, oraz powstrzymania się od wszelkich gróźb użycia siły przeciwko jej niepodległości i integralności terytorialnej.’

        Niech ta Asia przy tych założeniach pokaże nam, jak z casusem Kosowa, radzi sobie.

      • Asia

        21 kwietnia 2017 w 12:26

        @SyøTroll
        Gdzie to SyøTroll przeczytał że wybaczam Stanom Zjednoczonym bo to ostatecznie USA? Wręcz przeciwnie. Nie wybaczam USA, nie wybaczam Wielkiej Brytanii i nie wybaczam Rosji za to, jak została potraktowana Ukraina w świetle Memorandum, jakie te państwa podpisały w 1994 roku w Budapeszcie. Ukraina dotrzymała warunków Memorandum, czego nie mogę powiedzieć o pozostałych podpisujących, z których to; jeden dokonał zaboru części jej terytorium, a dwaj pozostali udają że nic się nie stało. Ukraina, przekazując strategiczną broń nuklearną Rosji, a przyjmując gwarancje na papierze, stała się – jak pokazał czas – bardzo łatwym łupem. Rosja nie odważyłaby się wysłać „zielonych ludzików” na Krym, nie odważyłaby się – czemu stanowczo zaprzecza – na dozbrajanie separatystów i wysyłanie swoich żołnierzy, bo musiałaby liczyć się z konfliktem jądrowym. To co dzieje się przy granicy z Rosją jest to zbrojny konflikt Rosji i Ukrainy. Postępowanie mocarstw światowych i doświadczenia historyczne, wywołują moje obawy, czy Polska lub inne państwo byłego bloku wschodniego nie staną się kartą przetargową w utrzymaniu pokoju. Ukraina nie zaczęła się troszczyć o Tatarów, to Tatarzy doświadczeni przeszłością nie chcą demokracji w wydaniu Rosji. Że nie żyjemy w XVII wieku, przede wszystkim powinna uświadomić sobie Rosja, rezygnując z imperialnej polityki.

      • Wołyń1943

        21 kwietnia 2017 w 13:58

        Sugeruje Pani, że gdyby nie pozbawiono Ukrainy arsenału jądrowego, ta użyłaby broni atomowej w obronie Krymu? Proszę łaskawie zejść na ziemię! Przecież dzielna armia ukraińska w obronie Krymu nie oddała nawet jednego strzału z broni konwencjonalnej, że o ciężkiej artylerii nie wspomnę. Dopiero, jak ostatni ukraiński żołnierz opuścił Krym, podnieśli larum, by wielcy tego świata interweniowali w sprawie rosyjskiej agresji. Proszę się zatem nie dziwić, że nikt nie chce umierać za „ukraiński” Krym. Jedynym przejawem „aktywności” ukraińskiej w tej materii jest nakładanie reżimu wizowego dla każdego, kto dziś odwiedza półwysep. Doprawdy, szczytem naiwności, którym Ukraińcy grzeszą nie od dziś, jest mniemanie, że to inni będą umierać za Ukrainę i że to inni podarują Ukraińcom na talerzyku: niepodległość, bezpieczeństwo czy kredyty… Wspomina Pani o konflikcie zbrojnym między Rosją a Ukrainą – dlaczego zatem nie ogłoszono stanu wojny z Rosją, jako agresorem? Dlaczego nadal prowadzone są z agresorem znakomite interesy? Czy tak postępuje ofiara agresji? Z takim podejściem do „konfliktu” Ukraińcy nie mają co liczyć na większe poparcie cywilizowanego świata. A że na ten „cywilizowany Świat” nie ma co liczyć, Polska przekonała się w 1939 r. – Ukraina powinna uczyć się na polskich przykładach, to nie boli!

  6. Japa Odpowiedz

    20 kwietnia 2017 w 21:56

    Ja mam w pamięci wyprawę na Krym w 93, czy 4-tym roku. Co robili Tatarzy? Blokowali drogi zwałami kamieni i innego badziewia i żądali kasy. Gdy nastąpiła tam „poprawność” polityczna , to tałatajstwo łby podniosło. Do roboty toto się nie brało. Żyli jak Cyganie w Słowacji. Jakoś , już wtedy, Rosjanie przestali tłumnie Krym nawiedzać. Co zobaczyłem? Dziadostwo!!!! Skoro kapitał rosyjski inwestuje na Lazurowym Wybrzeżu, w Czarnogórze, Hiszpanii, Portugalii, to i na Krymie zainwestuje. Dla przykładu Lwów. Tam piękno jest sentymentalne. To miasto potrzebuje generalnego remontu. W rynnach kamienic rosną brzozy na 2 m wysokie. Trzeba patrzeć i wnioski wyciągać. Ukraińcy nie mają ani zmysłu państwowego, ani nie są dobrymi gospodarzami. Oni się zachowuja tak jak osadnicy na ziemiach zachodnich. Nie inwestowali, nie dbali na zasadzie „to nie moje”. Całe wsie w ruinę popadały. Zresztą to też , w dużej masie, byli Ukraińcy. Ależ porównanie sypnąłem.

  7. Luk Odpowiedz

    20 kwietnia 2017 w 23:03

    Niemcy mają prawa historyczne, językowe i kulturowe do Alzacji. Taki wniosek nasuwa się stosując „logikę” Fillona.
    Ciekawe jak francuscy politycy zareagowali by gdyby alzaccy Niemcy postanowili zorganizować referendum na temat „samostanowienia” tego regionu. Ciekawe czy Fillon byłby równie konsekwentny…

    • prawy Odpowiedz

      21 kwietnia 2017 w 07:55

      Filon jest zwolennikiem najnowszych rozwiązań z eksportu USA.
      Kosowskich.

  8. mapa Odpowiedz

    20 kwietnia 2017 w 23:04

    ” Zresztą to też , w dużej masie, byli Ukraińcy. Ależ porównanie sypnąłem”.

    No faktycznie. Ale przynajmniej jest samokrytyka…

    • prawy Odpowiedz

      21 kwietnia 2017 w 07:30

      Skoro na Krymie do czasów tatarskich, niektórzy wrócić proponują to świetnie.

      Należy tylko aby Ukraina stale kwoty niewolników wyznaczała i dostarczała z Dzikich Pólna początek aż do wyczerpania zasobów (koniecznie wszystkich chrześcijan) aby Krym znowu zasłynął jako największe targowisko niewolników świata i handlarze niewolników godne dochody mieli.
      Potem może brać uniatów gdyż takie tradycje są.

      Tym bardziej że winnice krymskie zostaną pod pień wycięte, jako że zawleczone tam przez wrażą Rosję były i okrutnie rozwleczone po czyściutkim do tego czasu od takich rosyjskich podarunków, Krymie.

      Na sam, samiuteńki początek, niewolników się zrobi z już niepotrzebnych do produkcji tego szatańskiego napoju-wina, Rosjan i pozostałych nieislamistów.

      Islamiści winem przecież się brzydzą i takich potrzeb nie mają.

    • prawy Odpowiedz

      21 kwietnia 2017 w 07:43

      Za przykładem monachijskiego naczhiroja Popiela, udający tylko Polaków a korzystający z niepotrzebnych już przecież Polakom dokumentów.

      Skoro od Żydów brylanciki i pozostałe precjoza (masowo oddawali), już im na tym świecie niepotrzebne a jakże przydatne po Kanadach różnych można było z pożytkiem wielkim użyć, to i dokumenty II RP (np. jakże przydatne świadectwa chrztu) zbędne już tym Polakom, TEŻ.

  9. jubus Odpowiedz

    21 kwietnia 2017 w 07:56

    Gdyby nie było casus Jugosławii, w tym Kosowa na czele, to nie byłoby Krymu.
    Cóz, PiSiory, jedyne kogo możecie krytykować to USA i Niemcy, bo to te państwa, odpowiadają za rozwalenie Jugosławii, dając pretekst Kacapom.
    Ale jak przystało na „patriotów” lubicie lizać jankesko-szwabskie tyłki i nigdy nie przestaniecie.

    • Luk Odpowiedz

      21 kwietnia 2017 w 19:41

      Prezydent Kaczyński nie popierał secesji Kosowa i dostał nawet za to oficjalne podziękowania od prezydenta Serbii. Akurat w tej kwestii politycy PiS są konsekwentni. I bardzo dobrze.
      A nieudolnie zakamuflowanemu rusolubowi – Jubusowi dziękujemy.

  10. Marcin Odpowiedz

    21 kwietnia 2017 w 09:42

    Trudno odnosić się merytorycznie do coraz większych bredni, które ukazują się na tym portalu, a szkoda, bo choć portal zawsze reprezentował jasno sprecyzowane poglądy i był pozbawiony obiektywizmy, to jednak można było na nim znaleźć kilka naprawdę dobrych tekstów. Nie wiem czy to wina emocjonalnego tonu, czy używanego ostatnio w artykułach „knajpianego”, żeby nie powiedzieć „blokerskiego” języka. Powoływanie się na Ferdka Kiepskiego – nomen omen – postać fikcyjną najlepiej obrazuje poziom merytoryczny Redakcji, o intelektualnym już nie mówiąc. Brak wiedzy i to tej elementarnej po prostu poraża. Jeżeli Krym należy do kogoś to do Tatarów – a dlaczego nie do Greków lub Genueńczyków, którzy struktury państwowe na części terytorium Krymu tworzyli długo przed Tatarami? Stwierdzenie to jest oczywiście figurą retoryczną według której Krym tatarski oznacza Krym ukraiński, bo Tatarzy opowiadają się za państwowością ukraińską. Tymczasem prawda jest o wiele bardziej złożona, a społeczność tatarska na Krymie jest bardzo podzielona, a do podziału tego przyczyniło się 20 lat ukraińskich rządów konsekwentnie odmawiających realizacji postulatów tatarskich dotyczących autonomii itp. Z jednej strony jest grupa Tatarów wybierających „mniejsze zło”, czyli z dwojga złego lepsza Ukraina niż Rosja, z drugiej pokaźna grupa osób będąca zwolennikami aneksji.

  11. Asia Odpowiedz

    22 kwietnia 2017 w 00:45

    @Wołyń1943
    „Ukraina, przekazując strategiczną broń nuklearną Rosji, a przyjmując gwarancje na papierze, stała się – jak pokazał czas – bardzo łatwym łupem. Rosja nie odważyłaby się wysłać „zielonych ludzików” na Krym, nie odważyłaby się – czemu stanowczo zaprzecza – na dozbrajanie separatystów i wysyłanie swoich żołnierzy, bo musiałaby liczyć się z konfliktem jądrowym.” Strach że Ukraina może użyć broni nuklearnej skutecznie ochłodziłby zapędy Putina. Ukraina nic nie musiałaby robić bo nie byłoby konfliktu. To słabość nie tylko militarna, Ukrainy skłoniły Putina do takiego działania. Poza tym wiedział że, jak Pan to zauważył, za Ukrainę nikt nie będzie umierał. Co do twierdzeń na temat „cywilizowanego Świata” i zbieżności historycznej z Polską, całkowicie z Panem się zgadzam.

    • Klimoniak Odpowiedz

      23 kwietnia 2017 w 20:28

      Co Wy byście zrobili z ta bombą atomową?
      Zrzucilibyście na Moskwę?
      Kobieto!
      Najpierw pomyśl a potem napisz

  12. Asia Odpowiedz

    22 kwietnia 2017 w 00:47

    @Ula
    Ówcześni, wielcy przedstawiciele państw (Wielka Brytania, USA, Rosja Radziecka) koalicji antyhitlerowskiej, spotykając się parokrotnie (Teheran, Jałta, Poczdam), ustalili powojenny porządek tego Świata. Jako zachodnią granicę Rosji Radzieckiej, wielka trójka zatwierdziła, ustalenia tajnego protokołu Paktu Ribbentrop-Mołotow. Wszystkie ziemie na wschód od tej granicy, należą do Rosji Radzieckiej. Rosja Radziecka z części uzyskanego terytorium, utworzyła Ukraińską Socjalistyczną Republikę Radziecką. W 1954 r. przyłączano do USRR Krym. Po rozpadzie ZSRR Ukraina stała się państwem niepodległym. Osobiście kradzieży tu nie widzę.

  13. Asia Odpowiedz

    22 kwietnia 2017 w 09:14

    @prawy
    „Polska zachodnia tzw. ZIEMIE ODZYSKANE, nie jest etnicznie niemiecka od dość dawna”. Zdanie to, zostało użyte jako kontrargument, na stwierdzenie, że Krym nie jest etnicznie tatarski. Chodziło mi oto, aby czytający pomyśleli dlaczego, ziemie zajmowane od wieków przez pewne grupy narodowościowe, tracą swoje procentowe przewodnictwo, kosztem innych grup narodowościowych? Poznanie tego mechanizmu, pozwoliłoby zrozumieć, dlaczego dochodziło do czystek etnicznych, ludobójstw czy przemieszczania całych grup narodowościowych. Jeżeli chodzi o Kosowo to muszę przyznać, że nie znam szczegółów. Lecz moim zdaniem bardziej podobny byłby przypadek Abchazji.

  14. Klimoniak Odpowiedz

    23 kwietnia 2017 w 20:20

    http://video.gazeta.pl/cdn/3/21638/366919_140417_BRZEZINSKI_WERSJA20MINH.mp4

    10min 15 sek
    Krym nie był ukraiński
    nigdy nie był !

    • Asia Odpowiedz

      25 kwietnia 2017 w 00:20

      @ Klimoniak 20:20
      Według Wikipedii;
      – obwód krymski – jednostka administracyjna Rosyjskiej FSRR (w latach 1946-1954), a później jednostka administracyjna Ukraińskiej SRR (w latach 1954–1991)
      – Krymska Autonomiczna Socjalistyczna Republika Radziecka – jednostka administracyjna Ukraińskiej SRR (w 1991 roku) oraz niezależnej Ukrainy (w latach 1992-1994)
      – Republika Krymu – nieuznawana przez władze Ukraińskiej SRR oraz niezależnej Ukrainy nazwa jednostronnie nadawana Krymskiej ASRR przez władze Krymskiej ASRR 4 września 1991 roku, ponownie 26 lutego 1992 roku; w okresie 29 kwietnia 1992 roku – 21 września 1994 roku ta nazwa była uznawana przez Ukrainę
      – Republika Autonomiczna Krymu – autonomiczna jednostka podziału administracyjnego Ukrainy (od 1994-2014 roku)
      Od 1954 roku do 2014 pod zwierzchnictwem Kijowa. Czy sześćdziesiąt lat to jest nic? Śmiem twierdzić, że pan Brzeziński mija się z prawdą, albo pan źle zrozumiał jego wypowiedź.
      @ Klimoniak 20:28
      Mężczyzno! Najpierw przeczytaj ze zrozumieniem wszystkie moje wpisy, a potem napisz. Czy Klimoniak do wszystkich zwraca się przez Wy, czy to mu pozostało? Gdzie Klimoniak przeczytał w moim wpisie, o zrzucaniu bomb, w dodatku atomowych? Mój wpis wytłumaczę na przykładzie; Sąsiadowi, co rok chłopcy przeskakiwali przez ogrodzenie i kradli jabłka, wyrządzając szkody. Sąsiad kupił psa i zawiesił na ogrodzeniu tabliczki, z napisem „Uwaga zły pies”. Kradzieże i szkody ustały. Strach przed psem, spowodował że chłopcy bali się spotkać z tym psem. Oczywiście, chłopcy to nie Putin ale broń nuklearna to nie pies. Czy gwarancje integralności terytorium Ukrainy, podpisane w Budapeszcie w 1994 roku, nie obejmowały Republiki Autonomicznej Krymu, która była jednostką podziału administracyjnego Ukrainy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *