
Fot: printscreen//t.me/Ukraine_365News
17 lipca na Białoruś przybyło z Rosji co najmniej pół tysiąca najemników Grupy Wagnera. Gromadzą się w obozie namiotowym pod Osipowiczami – przyznaje rzecznik wywiadu wojskowego Ukrainy Andriej Jusow. Zaznacza, że na razie Ukraina nie widzi dla siebie zagrożenia – liczba najemników jest niewielka, a do Republiki Białoruś przybywają bez broni.
„Ale to jest znacząca liczba osób z doświadczeniem bojowym”, mówi przedstawiciel Ministerstwa Obrony Ukrainy. „Monitorujemy sytuację i to nie zmienia sytuacji w zakresie bezpieczeństwa”.
Stanisła Żaryn, wiceminister – koordynator służb specjalnych i pełnomocnik polskiego rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej podkreślił , że służby specjalne rozważają trzy możliwe scenariusze działań wagnerowców:
„PFW Wagner może mieć związek ze wzmacnianiem reżimu Łukaszenki, z działaniami hybrydowymi przeciwko Zachodowi, może też przygotowywać się do otwarcia nowego frontu w wojnie z Ukrainą. To wszystko jest nadal niejasne, dlatego priorytetem służb specjalnych jest w tej chwili śledzenie działalności wagnerowców na Białorusi” – powiedział Stanisław Żaryn w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową.
Wiceminister wskazuje także na możliwy udział Grupy Wagnera w atakach hybrydowych na polską granicę.
Od 15 lipca w obwodzie mohylewskim zarejestrowano wzmożony ruch kolumn PFW „Wagner”, który kieruje się w stronę miasteczka Osipowicze, gdzie znajduje się dawna baza wojsk rakietowych Sił Zbrojnych Białorusi.
ba na podst.polskieradio.pl



Dodaj swój komentarz