
Fot: S.Karpuchin / TASS
Walnąć – walnie. Ale w co i jak mocno – tego nie da się przewidzieć.
W głowicach osławionej przez propagandę rosyjską rakiety balistycznej Oresznik nie ma oddzielnych systemów naprowadzania, więc nie mogą one precyzyjnie trafić w cel. Tak twierdzi kanał MilitaryRussia, na podstawie analizy przez ekspertów szczątków pocisków, które Rosja wystrzeliła w 2024 r. w Dniepr i 10 dni temu w przedmieścia Lwowa.
“W stopniu bojowym rakiety jest hermetyczny przedział aparatury typowy dla pocisków projektowanych przez Moskiewski Instytut Techniki Cieplnej, a także gazo-reaktywny system używany przy rozdzielaniu jego głowic bojowych. Same głowice to klasyczne, niekierowane wersje, które faktycznie są nośnikami kasetowymi elementów bojowych” – pisze kanał.
Oresznik ma 6 bloków bojowych po 6 elementów rażenia w każdym, czyli łącznie 36 w pocisku. Portal Militarnyj przeanalizował nagrania uderzenia tej rakiety w nocy na 9 stycznia. Wynika z nich, że do ziemi doleciały tylko 4 grupy elementów rażenia. Dwa pozostałe bloki spadły znacznie dalej i nie zdołały uwolnić tych wybuchowych elementów.
Wnioski z tych badań są dwa: twierdzenia Rosji, że Oresznik to pocisk super-precyzyjny – to kłamstwo, a ponadto jego konstrukcja ma wyraźne defekty, zmniejszające skuteczność jego użycia.
Zobacz także: Ruta 2.0 wymiata! Geniusz z Rosji dał Ukrainie morderczą broń
KAS










4 komentarzy
TL
19 stycznia 2026 o 14:26ZBRODNIARZ WOJENNY Z KREMLA 💤🙄💤
Robi doladnie to samo co ja
WCISKAM LUDZOM KIT🇦🇴👺🇦🇴
łowca rus-trolli
19 stycznia 2026 o 16:57Umrzyj, rosjo!
TL
19 stycznia 2026 o 18:26@UPA troll
Ty tez🇦🇴👺🇦🇴❗
upadek rosji
19 stycznia 2026 o 16:42Kłamliwa kremlowska propaganda żywi się zdechłymi szczurami, pustymi rurami, słowami bez znaczeń.