
Fot: Facebook.com/MNS.GOV.UA
Aleksiej Gromow, zastępca szefa Głównego Wydziału Operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował 9 czerwca na konferencji prasowej, że po raz kolejny rosjanie wykorzystali białoruskie lotniska wojskowe do ostrzeliwania terytorium Ukrainy.
„Na terytorium Białorusi nie widać żadnych śladów grup uderzeniowych i ofensywnych, ale np. dzisiaj z jednego z lotnisk Republiki Białoruś wróg, Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej, poderwały samoloty w celu przeprowadzenia ataków rakietowych na Ukrainę” – powiedział dziś Aleksiej Gromow na briefingu w Kijowie.
Na prośbę korespondenta Svabody o szczegóły ostrzału i informację o lotniskach, z których wystartowały samoloty, odpowiedział:
„1.15 rano, region Żytomierza, uderzenie rakietą, pocisk manewrujący X59. Dwa samoloty dołączyły z rejonu mozyrskiego w obwodzie homelskim i lotniska w Baranowiczach. Były to dwa samoloty Su-34 i jeden Su-30.”
O następstawach ostrzału Gromow nie poinformował.
Wcześniej oficer Sztabu Generalnego powiedział tylko, że „z Białorusi wystartowało w sumie 1211 samolotów – ponad 20% całości – i 61 wystrzelonych pocisków manewrujących Iskander w celu zniszczenia krytycznej infrastruktury Ukrainy”.
Za to szef obwodu żytomierskiego Witalij Buneczko napisał na swojej stronie na Facebooku, że rakieta uderzyła w wielokondygnacyjny budynek w Nowogrodzie Wołyńskim. Nie podał informacji o zabitych lub rannych.
W ubiegłym tygodniu Buneczko powiedział, że od początku rosyjskiej inwazji, okupanci, którzy weszli z terytorium Białorusi zajęli 9 miejscowości obwodu, a ostrzał regionu był prowadzony zarówno z Morza Kaspijskiego, jak i samolotów wojskowych stacjonujących na Białorusi.
„Każdego dnia zwiększamy nasze zdolności obronne, a jeśli ktoś będzie chciał przytjść do nas z Białorusi, zgotujemy im takie piekło, że na pewno nikt tu wejść nie zechce” – powiedział dziennikarzom Witalij Buneczko podczas swojej podróży do Owrucza.
oprac. ba za svaboda.org




Dodaj swój komentarz