
Fot: https://www.flickr.com/photos/europeancouncil_meetings/
Premier Słowacji Robert Fico napisał list otwarty do szefa Rady Europejskiej Antonio Costy i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, w którym zarzuca UE milczącą zgodę na „irracjonalne” postępowanie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Chodzi o odmowę Ukrainy kontynuacji tranzytu rosyjskiego gazu po 31grudnia 2024 roku.
Słowacki premier pisze w nim do przywódców UE, że „milczące porozumienie z jednostronną decyzją prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jest błędne i irracjonalne”.
Zauważa również, że „doprowadzi to do napięć i działań odwetowych”.
Nie ma wątpliwości, że jednostronna decyzja ukraińskiego prezydenta będzie miała znaczący negatywny wpływ na nasze wspólne europejskie wysiłki, aby dotrzymać kroku szybko rozwijającym się krajom świata – napisał Fico.
Stwierdził, że nie wie, czy „niejasne podejście” Komisji Europejskiej i większości państw członkowskich świadczy o tym, że skutki gospodarcze wstrzymania tranzytu gazu przez Ukrainę „w ogóle nie zostały profesjonalnie przeanalizowane, a wszystko oceniano wyłącznie ideologicznie” lub czy taką analizę w ogóle przeprowadzono, ale nie dyskutowano jej otwarcie z państwami członkowskimi.
Powołując się na „obiektywne i przekonujące dokumenty” słowackiego koncernu naftowo-gazowego SPP, Fico twierdzi, że wstrzymanie tranzytu gazu zaszkodzi UE bardziej niż Rosji.
Szef słowackiego rządu wezwał przywódców UE, aby „zwrócili należytą uwagę na tę bezprecedensową sytuację i nadali jej pilne znaczenie”.
Przypomnijmy, Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Ukraina nie rozważa przedłużenia umowy tranzytowej z Gazpromem, a także dał jasno do zrozumienia, że Kijów nie zgodzi się na pompowanie rosyjskiego gazu pod przykrywką gazu azerbejdżańskiego.
Po tej deklaracji Robert Fico udał się z wizytą do Rosji, gdzie spotkał się z Putinem.
Również premier Słowacji grozi też wstrzymaniem dostaw energii elektrycznej na Ukrainę.
ba za eurointegration.com.ua


Dodaj swój komentarz