
fot. Pixabay License
Sąd w Rostowie nad Donem skazał śpiewaka operowego Wadima Czeldijewa na 10 lat kolonii karnej za udział w organizowaniu protestów przeciwko obostrzeniom wprowadzanym w Rosji w związku z pandemią koronawirusa. Protesty te miały miejsce w 2020 roku w Osetii Półnconej, skąd pochodzi śpiewak.
Sąd skazał też innych oskarżonych w tej sprawie, Ramisa Czirkinowa i Arsena Biesołowa odpowiednio na osiem i osiem i pół roku pozbawienia wolności.
Sąd uznał, że Czeldijew jest winny dystrybucji fałszywych informacji o pandemii koronawirusa, ekstremizmowi, chuligaństwu, organizowaniu masowych niepokojów, zaatakowania funkcjonariusza organów porządkowych.
Inni skazani zostali uznani za winnych organizacji nielegalnego zgromadzenia i masowych niepokojów.
Proces rozpoczął się w październiku 2021 roku.
Wszyscy trzej mężczyźni nie przyznali się do winy.
Do wspomnianego protestu doszło w kwietniu 2020 roku, na początku pandemii, przed siedzibą władz obwodowych we Władykaukazie. W zgromadzeniu brało udział około 2 tysięcy osób. Uczestnicy domagali się dymisji ówczesnej głowy administracji Osetii Północnej, Wiaczesława Bitarowa oskarżając go o niepotrzebne wprowadzanie restrykcji koronawirusowych.
Zgromadzenie zostało brutalnie spacyfikowane przez policję i inne służby, duża część uczestników została aresztowana.
Protest został poparty w internecie przez Czeldijewa. Wówczasa mieszkał w Sankt Petersburgu.
W mieście tym został zatrzymany zaraz po rozpędzeniu protestu we Władykaukazie i przewieziony do Osetii Północnej, gdzie sąd skierował go do aresztu, i gdzie usłyszał zarzuty. Proces jednak odbył się jeszcze gdzie indziej, w Rostowie nad Donem, który leży przy granicy z Ukrainą.
Dziesiątki innych uczestników protestu z kwietnia 2020 roku we Władykaukazie też zostało skazanych na długoletnie kary.
Oprac. MaH, rferl.org

Dodaj swój komentarz