
Collage / mapa: DeepState
Kluczowy ukraiński ośrodek padnie? Rosyjskie dowództwo nie liczy się z żadnymi stratami – byle naprzód, po trupach własnych pododdziałów.
Rosyjskie wojska wdzierają się do Myrnohradu w obwodzie donieckim – broniącego się w półokrążeniu miasta sąsiadującego z Pokrowskiem. Trwają zacięte walki uliczne na północy miasta – informuje dowództwo ukraińskiego 7 Korpusu Desantowo – Szturmowego, który wspólnie z 1 Korpusem usiłuje zatrzymać wroga także w rejonie Griszino na zachód od Pokrowska.
Wywiad informuje, że Rosjanie koncentrują dużą liczbę ciężkiego sprzętu bojowego w pobliskiej Nowodworowce i spróbują zapewne przerwać ukraińską obronę na linii Myrnohrad – Krasnyj Liman – Rodinskoje.
Dlatego dowództwo ukraińskie wzmocniło ten odcinek frontu pododdziałami szeregu brygad: 38 Jegrów, 35 i 38 Piechoty Morskiej, 32 i 155 Brygady Zmotoryzowanej i 25 Desantowej.
Z kolei wspomniane Griszino przechodzi z rąk do rąk. Rosjanie już je raz zdobyli, ale potem Ukraińcy ich stamtąd wyparli, a teraz trwają kolejne rosyjskie szturmy. Wróg stara się atakować pod osłoną złej pogody, która ogranicza dronom widoczność.
Jednak Ukraińcy wykorzystują każde przejaśnienie do masowych ataków z powietrza na rosyjskie pododdziały i zadają im poważne straty. Na opublikowanym wideo z walk widać jak ukraińskie drony uderzają w rosyjskie pojazdy na drogach i w pojedynczych żołnierzy, zawzięcie tropiąc ich po krzakach, zagajnikach i wlatując za nimi do budynków:
Jednak Rosjanie również używają dronów, w tym sterowanych światłowodem, które są w stanie atakować nawet z odległości 20 km. Pojawiły się też rosyjskie drony-matki Mołnija – każda jest latającą bazą dla dwóch kolejnych dronów, co pozwala na potrójne uderzenia – informuje dowództwo ukraińskiego 7 Korpusu.
Zobacz także: Sytuacja na froncie: jest źle i… coraz lepiej!
KAS










1 komentarz
TL
27 stycznia 2026 o 16:20tak powinne wygladac wszelkie negocjacje z kacapami
co napadaja na suwerenny kraj i morduja ludzi
taki nalot przydałby sie także na swołocz zwaną putinem