
Putin, Trump i Zełenski. Fot. MabelAmber/tvjoern/pixabay.com/Daniel Torok/whitehouse.gov/Domena publiczna/president.gov.ua
Prezydent USA Donald Trump jest rozczarowany zarówno prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, jak i dyktatorem Putinem. Poinformowała o tym rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt.
Jak podaje stacja „Sky News”, powiedziała tak w odpowiedzi na pytanie o nowy pobór do wojska w Rosji, w którym planuje się wcielić do służby wojskowej160 tys. żołnierzy.
„Mogę powtórzyć to, co powiedział prezydent wczoraj wieczorem. Jest rozczarowany obydwoma liderami w tym konflikcie. Chce, żeby ta wojna się skończyła. Ludzie giną po obu stronach i trwa to już zbyt długo” – powiedział Leavitt.
Dodała, że strona amerykańska nadal codziennie kontaktuje się z Ukrainą i Rosją.
Przypomnijmy, że Trump zapowiedział swoje wizyty w trzech krajach. Według zapowiedzi amerykańskiego prezydenta, oprócz Arabii Saudyjskiej, odwiedzi także Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
„Ostatnim razem, gdy byłem w Arabii Saudyjskiej, umieściłem ich na pierwszym miejscu na liście, ponieważ zgodzili się kupić amerykańskie towary, wojskowe i inne, warte 450 mld dolarów. Zgodziłem się zrobić to ponownie, a oni zgodzili się wydać prawie bilion dolarów na nasze amerykańskie firmy” – powiedział.
Trump powiedział również, że członkostwo Ukrainy w NATO nie jest częścią umowy dotyczącej paliw kopalnych. Oskarżył prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o „próbę wycofania się” z umowy dotyczącej paliw kopalnych, która ma zostać zawarta już w tym tygodniu.
Opr. TB, news.sky.com
2 komentarzy
Międzymorze
2 kwietnia 2025 o 00:14Dzisiaj jest rozczarowany prezydentem Zełenskim i tym orkiem putinem, jutro oberwie się tylko Zełenskiemu, a pojutrze skopie zad putlerowi. Trump zmienia zdanie na temat tej wojny częściej, niż rosjanie onuce przez całe swoje życie.
Enricco
2 kwietnia 2025 o 06:36My, Polacy, darzymy Ukraińców przeciętnym, zwykłym poziomem sympatii, podobnie jak Czechów czy Słowaków, kochamy Japończyków, natomiast Arabów nie tolerujemy w dużych ilościach, a rusów – w ogóle.