Przegląd Bałtycki: Jak budowaliśmy lotnicze Międzymorze

18 sierpnia 2017

Minister spraw zagranicznych Łotwy Vilhelms Munters wita ministra spraw zagranicznych Polski Józefa Becka na lotnisku w Rydze. Na drugim planie widoczny Polskich Linii Lotniczych LOT. Lipiec 1938. Zdj. Narodowe Archiwum Cyfrowe.

17 sierpnia 1932 to ważna rocznica w historii komunikacji lotniczej w regionie Bałtyku – została uruchomiona linia powietrzna ---.

Na specjalnej uroczystości, w dniach 17-18 sierpnia 1932 roku, pojawili się prezydent Ignacy , premier Łotwy Marģers Skujenieks, a także naczelnik państwa estońskiego Karl Einbund. Dzięki otwarciu linii bałtyckiej LOT udało się połączyć kierunek północny z południowym, Morze Bałtyckie z Morzem Czarnym i Egejskim. Od dwóch lat działała bowiem linia LOT do Bukaresztu, Sofii i do Salonik. Uruchomienie połączenia do Łotwy i Estonii wpisywało się w polskie próby konsolidacji państw w regionie Europie Środkowej, budowy czegoś w rodzaju lotniczego „Międzymorza”. Linia do Rygi i Tallinna, na długo przed tym, zanim powstało połączenie Warszawy z Berlinem, Budapesztem czy Kopenhagą, miała być dowodem specjalnych stosunków łączących Polskę z dwoma państwami bałtyckimi – pisze portal Przegląd Bałtycki. Uruchomione w 1932 roku połączenie omijało Litwę Kowieńską. Kwestię komunikacji powietrznej z Kownem udało się rozwiązać dopiero po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych z Litwą.


W rok po utworzeniu polskiej spółki lotniczej, które miało miejsce w 1929 roku, polskie samoloty latały już na połączeniach krajowych z Warszawy do Gdańska, Bydgoszczy, Poznania, Katowic i Lwowa. Co dwa dni LOT woził pasażerów z Katowic do Wiednia, przez Brno, a także ze Lwowa, przez Gałacz, do Bukaresztu. Wilniucy na polski samolot musieli czekać aż do lata 1932 roku. Uruchomienie trasy do Wilna zostało połączone z powołaniem do życia trasy do Łotwy i Estonii. Miała ona ważne znaczenie gospodarcze i komunikacyjne, ale przede wszystkim polityczne, gdy relacje Warszawy z Rygą i Tallinnem układały się dobrze, a z Kownem – źle.

Uroczystość na Porubanku


Odpowiednio wcześniej na wileńskim Porubanku zbudowano specjalny budynek, w którym umieszczono biuro wileńskiego oddziału LOT na czele z Kazimierzem Markiewiczem. W budynku zainstalowano także urząd celny i urząd kontroli paszportów. Na otwarcie linii w dniu 17 sierpnia 1932 roku przybył wojewoda wileński Zygmunt Beczkowicz ze swoim zastępcą Marianem Jankowskim, wiceprezydent miasta Witold Czyż, a także starosta grodzki, komendant policji państwowej i inni przedstawiciele władz. Pojawił się kierownik Wydziału Eksploatacji Polskich Linii Lotniczych pułkownik Ludwik Zajfert. Przybył także konsul łotewski w Wilnie Felikss Donass.

„W dniu wczorajszym Wilno przeżywało wielki dzień: stanęło na szlaku powietrznym, który w przyszłości łączyć ma z północy na południe Europę, od Helsingforsu po Saloniki” – pisało 18 sierpnia „Słowo” wileńskie, trochę karmiąc polskie sny o Międzymorzu. „Od dłuższego czasu zapowiedziane uruchomienie linii wzbudzało zawsze żywą ciekawość, która wczoraj wylała się na lotnisku w Porubanku licznym tłumem przedstawicieli władz, prasy, jak to się mówi, społeczeństwa, a przede wszystkim ciekawych, ciekawych i ciekawych… jak to nasze konserwatywne Wilno komunikować się będzie od dnia tego najbardziej nowoczesnym, najbardziej extra-modern środkiem lokomocji. Wspaniale udekorowano hangary na wileńskim lotnisku na Porubanku flagami o barwach polskich, łotewskich i estońskich” – donosiło na pierwszej stronie „Słowo”. Polski samolot z Okęcia zjawił się w Wilnie o godz. 12:25. Fokker, okrążywszy lotnisko, wylądował na Porubanku, witany dźwiękami orkiestry wojskowej. Uczestnicy wycieczki powiedzieli dziennikarzom, że do Grodna mieli bardzo dobrą pogodę, a między Grodnem a Oranami samolot musiał przedzierać się przez chmury.

Wojewoda wileński Zygmunt Beczkowicz podkreślił w swoim przemówieniu, że „znaczenie praktyczne [otwarcia linii] polega na tym, że od dziś Wilno znalazło się na szlaku najszybszej i nawskroś nowoczesnej komunikacji. Przybyła nową wieź, łącząca i zbliżająca nasze ziemie północno-wschodnie oraz ich stolicę Wilno z całą Polską oraz z zagranicą, bliską nam Estonią i Łotwą”. Beczkowicz zwrócił uwagę na to, że odtąd północna część Europy połączona jest ze szlakiem południowym, który wiedzie nad i Egejskie. O godz. 13:20 samolot LOT odleciał z Porubanka w kierunku Rygi, jak podkreśliło „Słowo”, „żegnany okrzykami zebranych na lotnisku tłumów”. Samolot zabrał ze sobą 71 listów do Tallinna i 62 listów do Rygi.

Co było dalej

Linia lotnicza do Rygi i Tallinna przez Wilno była wykorzystywana przez wilniuków aż do wybuchu II wojny światowej. Od poniedziałku do soboty spod hotelu „Georges” przy ulicy Mickiewicza specjalny samochód zabierał podróżnych na lotnisko w Porubanku. Oferował bezpłatny przewóz bagażu. Z kolei wileńskie hotele ustanowiły dziesięcioprocentowe zniżki dla pasażerów LOT. Jak podpowiada reprint „Przewodnika polskiej komunikacji lotniczej” z 1933 roku były to wówczas hotele „Georges” i „Europejski”.

W kwietniu 1937 roku linię bałtycką przedłużono do Helsinek. Dwa lata później samoloty zaczęły latać do Rygi i Tallinna także przez . Wyzwoliło to Litwę z komunikacyjnej izolacji. Parę miesięcy później wybuchła jednak i misternie budowana potęga PLL LOT runęła. Dziś jeździmy z Warszawy do Wilna na zupełnie nowych zasadach, choć komunikacja lotnicza się utrzymała. Od 2016 roku latać z Warszawy możemy nawet do Połągi.

Więcej szczegółów na temat linii lotniczej PLL LOT do Wilna, Rygi i Tallinna w artykule rocznicowym na portalu Przegląd Bałtycki. POLECAMY!

Kresy24.pl/zw.lt/przegladbaltycki.pl (HHG)

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *