• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl
  • 28 cze 2026
  • Gazety i Czasopisma Kresowe
    • Archiwum Dziennika Kijowskiego
    • Archiwum Gazety Polskiej Bukowiny
    • Archiwum Głosu Polonii
    • Archiwum Głosu znad Niemna
    • Archiwum Kuriera Galicyjskiego
    • Archiwum Kwartalnika Echa Polesia
    • Archiwum Kwartalnika Krynica
    • Archiwum Magazynu Polskiego
    • Archiwum Monitora Wołyńskiego
    • Archiwum Mozaiki Berdyczowskiej
    • Archiwum pisma Nasze Drogi
    • Archiwum pisma Polacy Donbasu
    • Archiwum pisma Polonia Charkowa
    • Archiwum pisma Wołanie z Wołynia
    • Archiwum Polak na Łotwie
    • Archiwum Polaka Małego
    • Archiwum Polaka w Niemczech
    • Archiwum Słowa Polskiego
    • Archiwum Słowa Życia
    • Archiwum Tęczy Żytomierszczyzny
Kresy24.pl
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
Białoruś

Prawdziwe odrodzenie Grodna nastąpi, gdy wzniesie się nad nim Fara Witoldowa

01 gru 2016

Zburzenie w listopadzie 1961 roku kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny, powszechnie nazywanego Farą Witoldową, było dla Grodna największej stratą w historii architektury. Pięćdziesiąt pięć lat temu ręka człowieka zdecydowała się na zniszczenie Świątyni, łączącej w sobie zarówno wspaniałą historię, jak i moc duchową tego miasta.

Często wyobrażam sobie ten Kościół jako żywą istotę i wtedy rozmyślam, co on mógł odczuwać w ostatnich godzinach swojego materialnego istnienia na tym świecie. Czy wybaczył ludziom to, co planowali z nim uczynić? Stał już ciemny i samotny, urzędowo pozbawiony wiernych i ich modlitw… wsłuchiwał się w dźwięki zimnego jesiennego deszczu, rozmyślając o ciernistych szlakach ludzkości. Zawsze był dla grodnian nadzieją.

Zbudowany z drewna przez wielkiego księcia litewskiego Witolda po chrzcie Litwy – ten kościół stał się symbolem ostatecznego zwycięstwa wiary chrześcijańskiej nad pogaństwem. Katolicka świą- tynia jednak nie przyćmiła znaczenia prawosławnej Kołoży, nie górowała nad nią, lecz tworzyła z nią symbiozę, podkreślając tym samym znaczenie Grodna jako waż- nego miasta na pograniczu kultur i wyznań. W Farze Witoldowej modlili się grodnianie, wyruszający na obronę granic swojego państwa przeciwko najeźdźcom ze wszystkich stron świata. Przed wejściem do Fary leżał krzyżem przyszły święty i patron Litwy – Kazimierz Jagiellończyk.

Stefan Batory, król Rzeczypospolitej, czyniąc w Grodnie swą rezydencję na Litwie, podniósł jego rangę, gdy tu przebywał, do drugiej stolicy w państwie. W 1584 roku położył podwaliny pod nowy kościół, który miał powstać obok drewnianej Fary. Jak wynika z korespondencji króla z prowincjałem jezuitów Campaną, król chciał przekazać ten kościół dla Towarzystwa Jezusowego i w nim przygotować sobie grobowiec, «bo mu to miejsce (Grodno) i do czasowego mieszkania, i do wiecznego spoczynku najmilsze».

Śmierć zaskoczyła króla w Grodnie w grudniu 1586 roku, jego ciało złożono w krypcie, zbudowanej już z cegły Fary Witoldowej. Dopiero po półtorarocznym niemal spoczywaniu zwłok Batorego w Grodnie, odbył się w stolicy właściwy ich pogrzeb na Wawelu, wyznaczony podczas sejmu koronacyjnego Zygmunta III na maj 1588 r. Jeśli się przypatrzyć miedziorytowi Tomasza Makowskiego z roku 1600, na którym znany grafik uwiecznił nasze miasto – od razu możemy przekonać się, że pięćdziesięciometrowej wysokości kościół Najświętszej Maryi Panny był najważniejszym obiektem w krajobrazie XVII-wiecznego Grodna.

Był najwspanialszą świątynią królewskiego miasta nad Niemnem, które przeżywało czas swojej świetności. Parafia miała status prepozytury, służyło tu aż sześć duchownych, a w kościele miały swoje ołtarze cechy rzemieślników grodzieńskich. Wojny XVII i XVIII stuleci, niestety, nie oszczędziły kościoła. Kilka razy go rabowano i podpalano… a w 1807 roku oświecono jako sobór prawosławny. Ale i w kształtach świątyni prawosławnej Fara Witoldowa dominowała nad miastem, dopełniając barokową sylwetkę kościoła św. Franciszka Ksawerego.

W roku 1919 kościół zwrócono katolikom. Zrobiono kilka prób jego konserwacji, nie bardzo udanych. Stało się tak z powodu braku głębszej wiedzy o historii świątyni. Architekci z lat 30. XX w. byli zdania, że Fara Witoldowa powstała jako murowana jeszcze w XIV wieku. Informacja o tym, że kościół takim się stał w czasach Stefana Batorego, została odnaleziona przez księdza Jerzego Paszędę dopiero w latach 80. XX stulecia. Fara Witoldowa do września 1939 roku pozostawała kościołem garnizonowym Wojska Polskiego. Tu modlili się żołnierze pułków grodzieńskich przed wyruszeniem na front zachodni Kampanii Wrześniowej 1939 r.

Podczas II wojny światowej Fara Witoldowa prawie nie ucierpiała, tylko częściowo osypała się dachówka. W latach powojennych kościół służył magazynem dla różnych instytucji i nawet planowano zrobić z budynku kino albo salę sportową, ale niestety i to się nie powiodło – 8 marca 1961 roku władze podjęły ostateczną decyzję o wyburzeniu niby to «awaryjnego budynku» świątyni. Władza sowiecka zdawała sobie sprawę z tego, że kroi zbrodnię na miarę stulecia.

Ale w jaki sposób grodnianie mogli przeszkodzić barbarzyńskim planom władz? Grodnianin Czesław Roj, świadek zniszczenia świątyni, wspominał, że oficer wojskowy rozkazał swoim żołnierzom strzelać do ludzi w razie jakichkolwiek prób przeszkadzania w przeprowadzeniu operacji wysadzenia kościoła w powietrze. I wcale nie były to puste słowa, bo przecież pół roku później w czerwcu 1962 roku rozstrzelano demonstrację robotników w Nowoczerkasku, którzy protestowali przeciwko brakom żywności w sklepach, w tym nawet chleba. W Grodnie krążyły pogłoski, że władzom podrzucano anonimowe listy z pogróżkami wysadzenia mostu przez Niemen na wypadek wyburzenia Fary Witoldowej.

Czy tak było naprawdę – nie wiemy, ale akurat wtedy na Starym Moście pojawiła się nocna uzbrojona ochrona, która została zdjęta dopiero po kilku latach. «Piekielną maszynkę», która spowodowała wybuch, przekręcił «prorab» (kierownik prac) o nazwisku Pin z zakładu «Lenwzrywprom» z Leningradu. Obliczaniem miejsc do zakładania materiałów wybuchowych zajmował się major batalionu saperów Zubkow… Rankiem 29 listopada 1961 roku Fara Witoldowa już nie górowała nad Grodnem.

Ludzie stali wokół gruzowiska i płakali – nie mogli uwierzyć, że wspaniałej świątyni już nie ma… Jak można w to uwierzyć? Z przerażeniem patrzyli na górę gruzów, które szybko zaczęto wywozić za miasto. Ktoś mówił, że usypano nimi drogę około wsi Kulbaki, ktoś że zrobiono ze starego kościoła tak zwaną «generalską drogę» pomiędzy Hożą a Zarycą. Ale najprawdopodobniej wysypano gruzy w błoto przy ulicy Suworowa, gdzie po paru latach wybudowano nowe domy. Od dnia zniszczenia zaczęło się nowe życie świątyni w pamięci i sercach ludzkich.

Grodnianie cały czas pamiętają o Farze Witolda. W czasach sowieckich cicho modlono się na tym miejscu, w latach 90. postawiono nawet kilka krzyży przez różne środowiska, które po paru dniach były spiłowywane przez «nieznanych osobników». Latem 2014 roku władze miasta wzięły inicjatywę w swoje ręce, żeby nie budzić w ludziach tylu emocji co do odbudowy Fary Witolda. Z ich inicjatywy postawiono pomnik, upamiętniający Farę, zarówno jako świątynię katolicką, tak i prawosławną.

Ale nawet nieistniejący fizycznie kościół, pozostaje dumą i symbolem naszego miasta. O nim opowiada się turystom podczas wycieczek, są pamiątki z Farą Witoldową, które jadą z ich nabywcami w różne strony świata, wizerunek Fary utrwalają w swoich dziełach grodzieńscy i zagraniczni malarze. Wykonano cyfrową makietę kościoła w 3D. Bodaj wszyscy jesteśmy przekonani, że tylko wtedy można będzie mówić o prawdziwym odrodzeniu miasta, gdy znowu wzniesie się nad Grodnem sylwetka tej wspaniałej świątyni, zbudowanej ku chwale Bożej i pamięci o wszystkich dobrych ludziach, którzy mieszkali w grodzie nad Niemnem.

Tak kiedyś się stanie… ja w to nawet nie wątpię!

Jan Plebanowicz

Kresy24.pl za Magazyn Polski

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

Proboszcz “białoruskiej Częstochowy”: wynieśliśmy część rzeczy z kościoła, a potem staliśmy i patrzyliśmy jak płonieProboszcz “białoruskiej Częstochowy”: wynieśliśmy część rzeczy z kościoła, a potem staliśmy i patrzyliśmy jak płonie K24Łukaszenka wyrzuca polskiego księdza K24Bukowina – krańce polskości
  • Tagi
  • Fara Witoldowa
  • Grodno
  • historia
  • historia Kresów Wschodnich
  • Kościół katolicki na Białorusi
  • kościoły
  • kościoły na Kresach
  • religia
  • Stefan Batory

5 komentarzy

  1. abc
    2 grudnia 2016 o 19:32 Odpowiedz

    i ja w to wierzę, jeszcze Polska nie zginęła!

  2. miki
    2 grudnia 2016 o 15:49 Odpowiedz

    Czyż nie czas zainicjować odbudowę? Tak mi się coś zdaje ,że to Polska powinna wyjść z tą inicjatywą. Jakby się tak spręzyć to w 60-tą rocznicę zburzenia stałaby nowa, znamionująca powrót polskości na te tereny w dodatku z przytupem 🙂

    1. Pafnucy
      3 grudnia 2016 o 19:24 Odpowiedz

      Odbudowanie Fary Witoldowej będzie tryumfem idei Wielkiego Księstwa Litewskiego nad Białorusią bolszewików i Łukaszenki.

  3. Jozef
    2 grudnia 2016 o 08:01 Odpowiedz

    Sp. moi rodzice mowili mi, ze w ten sposob sowieci chcieli upokorzyc Polakow, ktorzy zostali w Grodnie po wojnie (wiekszosc z ktorych czekala na powrot Polski na te ziemie). W ten sposob czerwoni dali do zrozumienia, ze przyszedl ich czas. Obecnie mamy czasy innego “pana”, ktoremu na odrodzeniu Fary w ogole nie zalezy. I trudno mu sie dziwic, co polskie, to dla niego obce.

  4. Kropiwnicka Bernadeta
    1 grudnia 2016 o 19:41 Odpowiedz

    W klasztorze w Stoczku Warmińskim jest przechowywany Krzyż z Fary Witoldowej, ocalony przez rodzinę z Grodna. Czeka na odbudowę Fary. Czy się doczeka?…

Dodaj swój komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Uwaga! Komentarze naruszające prawo będą usuwane, a dane autorów - przekazywane organom ścigania.

Najnowsze wiadomości
Szok! Najpierw skandal z „bohaterami UPA”, a teraz to! Zełenski się rozkręca

Szok! Najpierw skandal z „bohaterami UPA”, a teraz to! Zełenski się rozkręca

Sensacyjna zapowiedź: To moje ostatnie tygodnie jako prezydenta, po których zrezygnuję!

Sensacyjna zapowiedź: To moje ostatnie tygodnie jako prezydenta, po których zrezygnuję!

Administracja Łukaszenki do mediów: Nie róbcie z tego sensacji!

Administracja Łukaszenki do mediów: Nie róbcie z tego sensacji!

Nerwowo u Putina na Wałdaju. „Moment prawdy” dla Łukaszenki

Nerwowo u Putina na Wałdaju. „Moment prawdy” dla Łukaszenki

Kreml oskarża USA: „W Anchorage kupili czas Ukrainie”. Elity Putina żądają uderzenia nuklearnego

Kreml oskarża USA: „W Anchorage kupili czas Ukrainie”. Elity Putina żądają uderzenia nuklearnego

Trafili 700 kilometrów od linii frontu. Płoną kolejne rafinerie (WIDEO)

Trafili 700 kilometrów od linii frontu. Płoną kolejne rafinerie (WIDEO)

Kryzys się rozlewa. Kolejki po paliwo już przy granicy z Białorusią (WIDEO)

Kryzys się rozlewa. Kolejki po paliwo już przy granicy z Białorusią (WIDEO)

Władze potwierdzają: Cel numer jeden trafiony!

Władze potwierdzają: Cel numer jeden trafiony!

„Dajemy im to, czego chcą”. Rosja pokazała rozmowę szefa MSZ Białorusi z ukrytej kamery

„Dajemy im to, czego chcą”. Rosja pokazała rozmowę szefa MSZ Białorusi z ukrytej kamery

Dawny człowiek numer 1 Putina zmarł w dziwnych okolicznościach!

Dawny człowiek numer 1 Putina zmarł w dziwnych okolicznościach!

Projekt finansowany ze środków MSZ
Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2018. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.  Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja