Prezydent Andrzej Duda spotkał się we wtorek Pałacu Prezydenckim z przedstawicielami mniejszości narodowych i etnicznych. To pierwsze takie duże spotkanie prezydenta z mniejszościami mieszkającymi w Polsce.
W swoim wystąpieniu Prezydent Andrzej Duda podkreślał, że jego ważnym zadaniem – jako prezydenta – jest budowanie i wzmacnianie wspólnoty.
– Często mówię o Polsce, Polakach, o narodzie. Ale chciałbym żebyście państwo rozumieli, chcę to bardzo mocno zaakcentować, że ja, używając tych słów, mówię właśnie o wspólnocie – wyjaśnił Andrzej Duda. Podkreślił, że wspólnotą tą są obywatele Polski.
– Jedną z najcenniejszych wartości jest – w sensie państwowotwórczym – że Polska jest (…) państwem spójnym i państwem jednolitym, że nie ma w naszym kraju – dzięki Bogu – żadnych konfliktów na tle narodowym czy etnicznym. To jest bardzo ważne. I chcę, żebyście państwo byli pewni jednej rzeczy – jako prezydent Rzeczpospolitej nigdy się nie zgodzę na to, aby w Polsce – i zawsze będę przeciwko temu protestował – (…) aby w Polsce pojawiał się szowinizm, aby w Polsce pojawiały się jakikolwiek fobie na tym właśnie tle – powiedział.
Kresy24.pl


10 komentarzy
jubus
29 kwietnia 2016 o 09:36I żeby była jasnośc, ja się z tą organizacją nie zgadzam w wielu punktach i nigdy nie miałem z nią żadnych związków. Uważam po prostu, że jest ona potrzebna, podobnie jak organizacje mniejsze, a praktycznie nie znane, takie jak NOP, Niklot, NS Zadruga, Trzecia Droga, Autonomiczni Nacjonaliści, itd.
obserwator
28 kwietnia 2016 o 02:40LOL, oczywiście, że PAD nie pozwoli na szowinizm w Polsce. Dlatego będzie się oficjalnie otaczał ONR-oddziałami paramilitarnymi, których przemarsz przez miasto zmusza rektorów do ogłaszania, aby obcokrajowcy w trosce o swoje zdrowie i życie nie wychodzili na ulice.
Wiarygodny jak podczas zapewniania, że będzie “łączył, a nie dzielił”.
jubus
29 kwietnia 2016 o 09:35Proszę zajrzeć na stronę ONRu i poczytać, o co chodzi z tymi “paramilitarnami” bełkotami.
https://kierunki.info.pl/2016/04/maria-pilarczyk-dlaczego-onr/
jubus
29 kwietnia 2016 o 09:38Największym “podziałowcem” był pseudo-prezydent Komorowski, zwany także Komoruskim, który celowo tworzył Marsz Starych Dziadów w dniu 11 listopada. Jednoczesnie wysyłając Milicję, znaczy się Policję, na Marsz Niepodległości oraz Marsz Patriotów (we Wrocławiu, organizowany przez Narodowe Odrodzenie Polski). Oto, polityka “miłości”.
zakmuflowana opcja niemiecka
27 kwietnia 2016 o 18:34szanowny pan,,prezydent” to może sie zgadzać lub nie.wszystko zależy od prezesa wolski.
jubus
29 kwietnia 2016 o 09:39To i tak lepiej, niż jak było za poprzedniego, bo tamten działał na telefon z Berlina i Brukseli. Z Żoliborza prędzej się dozwonić niż z Urzędu Kanclerskiego w Berlinie.
jubus
26 kwietnia 2016 o 22:09Polska wzorem Japonii powinna wprowadzić prostą zasadę – obywatelem jest ten, którego oboje rodziców mają polskie obywatelstwo. Jedyną wyrwą w systemie powinni być repatrianci lub osoby urodzone w Polsce, które wyjechały kiedyś i dobrowolnie nie zrzekły się obywatelstwa.
antek
27 kwietnia 2016 o 13:53Daj spokój. Ja zamierzam płodzić potomstwo z jedną Kacapką.
jubus
26 kwietnia 2016 o 22:07Tu się zgadzam i powinniśmy o tą jednolitość walczyć za wszelką cenę. Polska była wielonarodowa i wieloreligijna, jak to się skończyło, każdy wie. O ile wieloreligijność może być, bo nikt do religii tej czy innej nikogo nie przymusi, poza tym można są indywidualnie zmieniać, o tyle etniczność to rzecz obiektywna i nienaruszalna.
Szowinizm nie może być tolerowany, zarówno wobec gości tymczasowych, na przykład pracujących lub chwilowo osiadłych. Jednocześnie nie będzie przyzwolenia na multikulturalizm czy jakieś “egzotyczne” importy, typu neo-Polak z Gwinei czy neo-Polka z Wietnamu. Nikt ich wyganiał nie będzie, ale przyzwolenia na tworzenia państwa w państwie i zastępowanie polskiej kultury, swoją, tym bardziej.
jubus
26 kwietnia 2016 o 22:13Wobec Wietnamczyków czy Ukraińców w Polsce, największych mniejszości, powinien być wydawany tzw. pobyt tolerowany. Na pewno te osoby nie mogą liczyć na obywatelstwo. Chodzi o to, aby takie osoby, nie miały wpływu na życie polityczne w kraju i tak jak w czasach przedwojennych, nie mogły organizować się w partie polityczne, które będą bardziej szkodzić lub co gorsze, działać na rzecz interesów obcych państw.