
fot. Wikimedia Commons, CC
– Chciałbym przypomnieć o straszliwej sytuacji udręczonej Ukrainy. Kardynał Krajewski pojechał tam czwarty raz, wczoraj do mnie zadzwonił. Opowiedział mi o bólu tego narodu, o złu, o potwornościach, o zwłokach osób torturowanych, które tam znajdują. Zjednoczmy się z tym narodem tak szlachetnym i męczeńskim – powiedział papież Franciszek podczas audiencji generalnej w Watykanie. Kardynał Krajewski to jałmużnik papieski i specjalny wysłannik papieża na Ukrainę.
Od czasu wizyty w Kazachstanie papież Franciszek, wcześniej znany z kontrowersyjnych wypowiedzi o Rosji i na Ukrainie, wydaje się, zmienił nieco ton. Wracając z Kazachstanu powiedział, że dostarczanie broni Ukrainie jest „moralnie akceptowalne”. Jak powiedział, obrona jest nie tylko zgodna z prawem, ale także jest wyrazem miłości do kraju.
– To jest decyzja polityczna, która może być moralna, moralnie akceptowalna, jeśli zostanie podjęta w warunkach moralności – odpowiedział Franciszek na pytanie, jak ocenia dostawy zachodniej broni na Ukrainę.
Papież Franciszek znów zaskoczył. Tym razem ws. dozbrajania Ukrainy przez Zachód
Kardynał Konrad Krajewski przedwczoraj był w Iziumie. Modlił się nad masowymi grobami za dusze pomordowanych, odwiedził też pomieszczenie, które było rosyjską katownią.
Kardynał Krajewski modlił się nad masowymi grobami w Iziumie (ZDJĘCIA)
Wcześniej kardynał Krajewski był w pobliżu linii frontu na południu Ukrainy. Został ostrzelany razem z towarzyszącymi mu (w tym innymi duchownymi) podczas transportowania pomocy humanitranej. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Kardynał brał udział w odważnej misji humanitarnej razem z innymi biskupami katolickimi oraz wysokimi duchownymi protestanckimi. Ochraniali ich ukraińscy żołnierze. Grupa ta miała dystrybuować pomoc humanitraną w miejscowościach, do których najtrudniej dotrzeć, tak bowiem blisko znajdują się linii frontu.
Oprac. MaH, niezalezna.pl


Dodaj swój komentarz