• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl
Kresy24.pl
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
Polacy na (Bliskim) Wschodzie

Osobisty wróg Lenina – Antoni Ferdynand Ossendowski

02 kwi 2015

Po zajęciu Warszawy przez Armię Czerwoną, w styczniu 1945 roku do niewielkiej podwarszawskiej miejscowości Żołwin przybyła delegacja oficerów NKWD. Pilnie poszukiwali Ferdynanda Ossendowskiego, który mieszkał tu przez ostatnichkilka lat. Okazało się, że zmarł kilka dni wcześniej i został pochowany na cmentarzu w sąsiednim Milanówku.

O poszukiwaniach prowadzonych przez czekistów opowiedziały później panie Witaczkowa i Krajewska. Zabrano je do samochodów i przywieziono na cmentarz, żeby pokazały miejsce pocówku. NKWDziści wydali grabarzowi rozkaz wykopania trumny z ciałem. Jeden z nich wyciągnął zdjęcie, podniósł do światła i patrząc na ciało w trumnie rzekł: „Wot! Eta on! Sukinsyn!”. Tak, po raz ostatni, osobisty wróg Lenina, Ferdynand Ossendowski 70 lat temu umknął bolszewikom – pisze Jan Matkowski w tekście, który przytaczamy za polskim portalem na Ukrainie wizyt.net:

Powodów do poszukiwania było niemało, na przykład, w 1918 roku Ossendowski przekazał na Zachód materiały potwierdzające, że Lenin był agentem wywiadu niemieckiego, a rewolucja październikowa i stworzenie partii bolszewików zostały sfinansowane przez kajzera Wilhelma II.

W większości artykułów o polskim pisarzu, podróżniku i dziennikarzu, antykomuniście i działaczu politycznym zaznacza się, że urodził się 27 maja 1876 roku w Inflantach polskich w rodzinie lekarza Marcina Ossendowskiego i Wiktorii z Bortkiewiczów. Mało kto podkreśla, że od 1884 roku rodzina mieszkała w Kamieńcu Podolskim i tu mały Ferdynand skończył pierwszą szkołę, a także zdobywał pierwsze doświadczenie jako podróżnik. Szczególnie, penetrując mury zamku i zachwycając się postacią Michała Wołodyjowskiego herbu Korczak. W czasach wakacji chłopak często zatrudniał się na rejsy okrętowe, kursujące w składzie carskiej floty handlowej.

Duch rewolucyjny Ossendowskiego obudził się jeszcze w latach studenckich. W 1899 roku musiał uciekać z Rosji, ścigany za udział w zamieszkach w Petersburgu. Kontynuował naukę we Francji na Sorbonie. Tu poznał Marię Skłodowską-Curie. Po powrocie do Rosji, pracę znalazł aż w dalekiej Syberii na Uniwersytecie Technicznym w Tomsku. Kiedy wybuchał rosyjsko-japońska wojna, Ossendowski w Charbinie zorganizował protest przeciwko rosyjskim represjom. Pojmany, został skazany na karę śmierci, ale po amnestii odsiedział tylko półtora roku. Po więzieniu przyjechał do Kijowa i znalazł sobie pracę na budowie, a później – w redakcji jednej z gazet kijowskich. Dziennikarstwem zarabiał na życie aż do rewolucji październikowej, podróżując między Kijowem a Petersburgiem. W pewnym momencie został nawet redaktorem polskojęzycznej gazety „Dziennik Petersburski”.

W 1918 roku ucieka z Petersburga i na Syberii dołącza do armii Kołczaka. Osoba Ossendowskiego staje się powszechnie znana zarówno środowisku „białych”, jak i bolszewików. Sławę zawdzięczał temu, że stał się bliskim doradcą Kołczaka. W tym okresie w Waszyngtonie opublikowano tzw. dokumenty Sissona, świadczące o powiązaniach bolszewików z niemieckim wywiadem. Dość szybko okazało się, że „dywersję” prowadził Ossendowski, który, prawdopodobnie, sfałszował część dokumentów i sprzedał je za 25 tys. dolarów specjalnemu wysłannikowi amerykańskiego prezydenta Woodrowa Wilsona. Otoczenie Lenina zaczęło histeryzować i szukać Ossendowskiego.

Po upadku Kołczaka Polak zaczyna być ściganym przez CzeKa. Ponieważ nauczył się biegle rozmawiać w językach mongolskim i chińskim, zdołał wydostać się z Rosji i dotarł do stolicy Mongolii Urdze (dzisiaj Ułan Bator). Tu dołączył do barona Romana von Ungern-Sternberga, który organizował do walki z bolszewikami Azjatycka Dywizję Konną. Po skazaniu na śmierć przez bolszewików, Ossendowski ucieka do Japonii, a stąd wyjeżdża do Nowego Jorku.

Będąc w samym centrum wydarzeń, „wędrownik-rewolucjonista” cieszył się ogromnym zainteresowaniem w USA. Na prośbę władz podczas pobytu napisał kilka raportów o bolszewikach, ich strukturze i propagandzie. Do dziś znajdują się one w nowojorskim Instytucie im. Józefa Piłsudskiego.

W tym czasie powstała teza, że Ossendowski wie, gdzie są skarby barona Ungerna. Miała to być skarbnica domu Romanowych, która miała stać się źródłem finansowania wojny z bolszewikami. W tych czasach złoto z diamentami zniknęło, a sam Ossendowski nie chciał się wypowiadać na ten temat.

Na przełomie 1921 i 1922 roku ukazała się w języku angielskim jego książka pt. „Zwierzęta, ludzie, bogowie”. Praca opowiadała o wydarzeniach z życia podróżnika po opuszczeniu Petersburga i do ucieczki z Mongolii. Pisarz natychmiast trafia na listę pięciu najbardziej czytanych autorów światowych, a dzieło jest tłumaczone na dziewiętnaście języków.

W 1922 roku Ossendowski powrócił do Polski. Łącznie napisał ponad 70 tytułów. W 1930 roku ukazała się biografia Lenina jego autorstwa. Pisał także o Kresach. W 1934 roku ujrzało świat „Polesie”, a w 1935 roku opublikowano „W polskiej dżungli” (też o Polesiu). W 1936 roku w Kosowie napisał o Huculszczyźnie. W 1939 roku w Poznaniu autor wydał „Karpaty i Podkarpacie”. Wraz z kresowiakami i znanymi literatami, przedstawicielami „szkoły ukraińskiej” w XX wieku, Kornelem Makuszyńskim, Zofią Kossak-Szczucką i Marią Rodziewiczówna aktywnie działał w „Związku Szlachty Zagrodowej”. Zmarł, uciekając przed bolszewizmem, w 1945 roku. Dwa tygodnie przez wizytą NKWDzistów, polujących na niego od 1918 roku.

Jan Matkowski, wizyt.net

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

K24Władze Orszy zacierają ślady Polaków mordowanych przez NKWD K24Lucjan Szymański – bohater Polski Walczącej XX wieku K24“Cierpieniu – prawdę, zmarłym – modlitwę”. Miejsca polskiej pamięci w Rosji
  • Tagi
  • Lenin
  • Matkowski
  • NKWD
  • Ossendowski
  • pisarz
  • Zachód

6 komentarzy

  1. Piotr Faruga Żabia Wola
    12 maja 2019 o 20:50 Odpowiedz

    Do tej pory Ferdynand Ossendowski nie jest propagowany w naszym kraju i szeroko na świecie, nie posiada pomnika; w Lucynie /Łotwa/ w miejscu urodzenia pisarza jedynym pomnikiem jest pomnik jednego z wielu generałów carskich /gen. urodził się w Lucynie.

  2. Jarema
    3 listopada 2016 o 21:26 Odpowiedz

    To material na kilka filmow w stylu Bonda.

  3. Jary
    10 kwietnia 2015 o 17:22 Odpowiedz

    Kamil Giżycki pochowany jest na cmentarzu Św. Wawrzyńca przy ulicy O. Bujwida we Wrocławiu.

  4. konsiliore
    5 kwietnia 2015 o 09:55 Odpowiedz

    Tu autor tego felietonu trochę się zagalopował o Ossendowskim i baronie Ungernie , myślę że to brak tematycznej wiedzy na ten temat . W wspomnieniach Ossendowskiego nie ma żadnej wzmianki że brał on w walkch u boku Ungerna ( ostatniego wielkiego Chana Mongolii ,Namaszczonego przez Bobdo Gagena – religinego przywódce Mongolii) był na to miast jego emisariuszem do Chin , Ameryki i Japonii i prowadzili ożywioną korespondencję . Ossendowski był jak by to określić ambasadorem Ungerna i jego sprawy ( uwolnienia Mongolii od Bolszewików ) Natomiast Osoba dużo bardziej ważniejszą był osobisty adiutant powiernik i najbardziej zaufana osoba Barona Ungerna KAMIL GIŻYCKI jemu to on powierzył ukrycie skarbu na parę dni przed buntem i pojmaniem przy pomocy zdrady przez bolszewików
    Skarb ten wynosił 20 koni i osłów jucznych diamentów rubinów , pereł, platyny i złota , Jego szacunkowa wartość ( podobno bardzo zaniżona ) to 500 milionów dolarów . Ochronę konwoju zlikwidowano po powrocie oszczędzono tylko Giżyckiego , który był depozytariuszem skarbu barona . Giżycki to postać tak nietuzinkowa że trudna do uwierzenia . Przed II wojną dyplomata ,pisarz , kurier ligi zamorskiej obracający milionami dolarów w Madagaskarze Brazylii i Liberii . Człowiek o takiej wiedzy o aktywach zamorskich Polski że uzyskać paszport nie było dla niego za komuny żadnego problemu Jego ostatnia wyprawa do Brazylii ( 70 lata )to pożegnanie i przekazanie organizacji polonijnej kilkanascie tysięcy akrów dla polskich osadników z ziemi której był osobistym właścicielem . Pod koniec życia rząd Mongolii wysłał do niego specjalna delegację z wszelkimi pełnomonictwami i obietnicą wielkiej nagrody ( 10% znależnego ) jeśli tylko poprowadzi gdzie został schowany skarb Ungera . Giżycki bardzo już chory odmówił i stwierdził że już nie pamięta drogi. Podobno zostawił pewne wskazówki w ksiązkach które pisał . Jedno jest pewne Skarb nie został zakopany a ukryty a jednej z jaskiń w Mongolii ponieważ Buddyzm zabrania kopania i przechowywaniaq czego kolwiek w ziemi jako świętej substancji Boskiej a baron Ungern był zdeklarowanym Buddystą

  5. Lug
    2 kwietnia 2015 o 20:19 Odpowiedz

    Ciekawy człowiek. W naszym narodzie nie barak wspaniałych ,ciekawych ludzi, nie brak też zdrajców i oszołomów.

  6. Piotr
    2 kwietnia 2015 o 15:16 Odpowiedz

    tu prawidłowy tytuł (Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów):
    https://www.google.pl/?gws_rd=ssl#q=przez+kraj+ludzi+zwierz%C4%85t+i+bog%C3%B3w&stick=H4sIAAAAAAAAAGOovnz8BQMDgy4HsxCnfq6-gVl8vEG2Eo9-ur6hUVKupbFFSo6WgGNpSUZ-UUi-U35-tn9eTuXCrRMF_vUwM99v-TDDLbpidvXzqhQA3-whZkoAAAA

Dodaj swój komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Uwaga! Komentarze naruszające prawo będą usuwane, a dane autorów - przekazywane organom ścigania.

Najnowsze wiadomości
Rosjanie mówią Putinowi „dość”. Organizują oddolny opór przeciwko mobilizacji

Rosjanie mówią Putinowi „dość”. Organizują oddolny opór przeciwko mobilizacji

Tysiące migrantów na granicy jednego dnia!! Rząd wysyła wojsko

Tysiące migrantów na granicy jednego dnia!! Rząd wysyła wojsko

Przed takim „atakiem terrorystycznym” Białoruś ostrzegała Polskę

Przed takim „atakiem terrorystycznym” Białoruś ostrzegała Polskę

Wstrząsający bilans strat. Zełenski ujawnia

Wstrząsający bilans strat. Zełenski ujawnia

20 rosyjskich rakiet na kierunku Polska

20 rosyjskich rakiet na kierunku Polska

Putin uderzył w atut Ukrainy - zakład USA produkujący broń przyszłości

Putin uderzył w atut Ukrainy - zakład USA produkujący broń przyszłości

„Nikt was nie potrzebuje”. Łukaszenka dostał cios po dwóch latach

„Nikt was nie potrzebuje”. Łukaszenka dostał cios po dwóch latach

To już nie plotki. Ukraina wraca po polskie MiG-29!

To już nie plotki. Ukraina wraca po polskie MiG-29!

Oddałby ruskim braciom ostatnią koszulę. No to ją zabrała

Oddałby ruskim braciom ostatnią koszulę. No to ją zabrała

Deszahedyzacja totalna! Wynik 14:0 (WIDEO)

Deszahedyzacja totalna! Wynik 14:0 (WIDEO)

Dziwna reakcja Warszawy na atak rakietowy. Kolejne Patrioty dla Ukrainy

Dziwna reakcja Warszawy na atak rakietowy. Kolejne Patrioty dla Ukrainy

Makabryczne odkrycie podczas ekshumacji Polaków

Makabryczne odkrycie podczas ekshumacji Polaków

Ważny komunikat dla Ukraińców, przebywających w Polsce

Ważny komunikat dla Ukraińców, przebywających w Polsce

Groźne oznaki: Kreml szykuje otwarcie frontu białoruskiego!

Groźne oznaki: Kreml szykuje otwarcie frontu białoruskiego!

Cios w mydło i powidło! Trzy wielkie huby płoną (WIDEO)

Cios w mydło i powidło! Trzy wielkie huby płoną (WIDEO)

Projekt finansowany ze środków MSZ
Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2018. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.  Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja