6 sierpnia wojska ukraińskie wkroczyły do obwodu kurskiego. Tydzień potem natarcie rozpoczęło drugie zgrupowanie, którego celem było połączenie się z głównymi siłami i wzięcie w kocioł dużej grupy wojsk rosyjskich
Jednak, jak pisze analityk „Forbesa” David Axe, wydaje się, że oddziały ukraińskie utknęły na południe od Wiesiełogo i w wyniku działań Rosjan utraciły cenny sprzęt.
Według niego około 20 września siły ukraińskie wyposażone w niemieckie wozy bojowe Marder, szwedzkie CV90 i czołgi Strv 122 ruszyły główną drogą łączącą Weseloje z Głuszkowem. Ten plan pokrzyżowała im 106. Dywizja Powietrznodesantowa.
Wykorzystując miny, artylerię, rakiety przeciwpancerne i drony, Rosjanie odparli kilka ataków wojsk ukraińskich.
„Z nagrań filmowych drona, opublikowanych w tym tygodniu przez 106. Dywizję Powietrznodesantową, wynika, że zniszczono 15 lub 16 ukraińskich pojazdów, w tym niektóre z najlepszych maszyn, którymi dysponowali Ukraińcy – jednego lub dwóch CV90, Mardera, M-2 i Strykera” – wyjaśnił.
W operacji kurskiej Ukraina wykorzystuje swoje najlepsze jednostki. Jednak nawet te elitarne formacje mają trudności z przebiciem się przez Wiesiełoje i Głuszkowo. I dopóki Ukraińcy nie będą mogli posuwać się główną drogą łączącą te miejscowości, ich cel – połączenie się z głównymi siłami – pozostanie niezrealizowany.
Rosjanie również doświadczają na tym obszarze znacznych trudności, a także tracą sprzęt w ogromnych ilościach. Problem w tym, zauważa Axe, że Rosjanie mają znacznie więcej sprzętu, który mogą poświęcić w walkach z oddziałami ukraińskimi.
Przypomnijmy, niedawno agencja „Bloomberg” poinformowała, że Ukraina będzie w stanie utrzymać zdobyte terytoria w obwodzie kurskim przez kilka miesięcy. Siły rosyjskie przeprowadziły jedynie ograniczone kontrataki, skupiając się przede wszystkim na operacjach na wschodniej Ukrainy.
Z kolei analitycy serwisu „DeepState” podali, że rosyjskie siły okupacyjne przedarły się przez lewą flankę kurskiego zgrupowania Sił Zbrojnych Ukrainy.
Opr. TB, forbes.com




Dodaj swój komentarz