
Grigorij Azaronok/ Fot: printscreen t.me/Ukraine_365News
Grigorij Azaronok, białoruski prezenter, nazywany „białoruską wersją Sołowjowa”, zagroził na antenie reżimowej telewizji uderzeniem atomowym na Polskę i Litwę
Po sobotniej zapowiedzi Władimira Putina nt. rozmieszczenia na Białorusi broni jądrowej, propagandyści Łukaszenki przeżywają obecnie chwile wzmożenia i już doradzają „drżącym wrogom”.
Białoruski dziennikarz Grigorij Azarenok w swoim najnowszym programie na antenie telewizji STV wygłosił tyradę w duchu rosyjskiej propagandy. Wyobraził sobie, że Białoruś jest „potęgą nuklearną” i poleciał groźbami pod adresem sąsiednich państw – Polski i Litwy, zastraszając Zachód taktyczną bronią nuklearną.
Kanał Telegram „Ukraina 365” publikuje wideo z budzącym grozę „przemówieniem” białoruskiej wersji propagandysty Sołowjowa.
„Warszawa się stopi, a Wilno zatonie. Zobaczymy matowy zachód słońca i powstanie grzyba zarazy na polskich bagnach. I tak tajemnica zostanie spełniona. Nie wpychajcie nosa, bo napromieniujemy”- powiedział prezenter na antenie.
Jak informowaliśmy, prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył 25 marca na antenie kanału telewizyjnego Rossija-24, że Rosja rozmieści na Białorusi taktyczną broń jądrową. Zaznaczył, że magazyn broni ma być ukończony do 1 lipca.
Jak zauważył szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, Białoruś stała się nuklearnym zakładnikiem Kremla i będzie to miało swoje konsekwencje.



5 komentarzy
Jagoda
27 marca 2023 o 20:47Niedźwiedź, co dotąd zżerał własne dzieci
Krwią się zachłyśnie własną i upadnie.
Ten niby „olbrzym” przed karłem z północy
Drugi cios straszny z południa otrzyma,
A smok ze wschodu dobije olbrzyma.
Wszechmocny Pan Bóg kartę dziejów zmieni.
W stolicy Pańskiej tajne dokumenta
Ze 113 papież wyjmie szafy,
W Rzymie się pocznie odrodzenie świata.
Bóg wstrząśnie ziemią, powalą się domy.
Gdy zacznie mijać strasznie sroga zima,
Od Boga danym będzie znak widomy.
Od gór i stepów idzie wybawienie.
Pokój się Boży ustali w Warszawie,
Wielka w przymierzach, bogactwie i sławie
Polska ku morzom granicami sięgnie.
Dla tych co cierpią, przyjdzie dzień wesela,
Dla tych co wątpią, dzień sądu i kary.
Tak mówił Anioł i uleciał w gwiazdy
A jam się ocknął na swoim klęczniku
I jeszczem słyszał jak mówił z daleka:
Niech się twój naród burzy nie ulęknie,
Gdy Bogu ufa to w gromach nie pęknie.
Ręka go Boża przywiedzie wśród nocy
I zanim nadejdą dni lata gorące,
W proch zetrze wrogów i wynijdzie słońce.
Autor: Jan Cieplak – 1888 r.
Andrew
27 marca 2023 o 17:28Takich cepów to nawet kombajn do buraków nie wykopie 😀
Kocur
27 marca 2023 o 12:42Faciu, jak tam cię wołają, takie podniety są szkodliwe dla zdrowia (psychicznego).
qwe
27 marca 2023 o 12:26mogl dodac, ze rownie dobrze moga walnac atomem w siebie, na jedno wychodzi rotfl.
validator
27 marca 2023 o 11:43Szkoda na niego czasu. Kiedyś twierdził, że Europa będzie posłusznie spełniać zachcianki Łukaszenki. Zresztą, popatrzcie na jego oczy. Nie dość, że to zwykły psychol, to na dodatek idiota.