
Fot: Maxim Mishin, Biuro Prasowe Prezydenta Miasta i Rządu Moskwy / Agencja Moskwa
„Ochrona obywateli” czy pretekst do interwencji? Kontrowersyjny projekt w Dumie.
Rząd przedłożył Dumie Państwowej projekt ustawy przygotowany przez Ministerstwo Obrony, rozszerzający uprawnienia Władimira Putina do użycia Sił Zbrojnych za granicą w celu „ochrony obywateli rosyjskich” w przypadku ich aresztowania lub ścigania przez zagraniczne sądy.
Zgodnie z projektem ustawy opublikowanym na stronie internetowej izby niższej rosyjskiego parlamentu, dotyczy to sytuacji, gdy obywatele rosyjscy są aresztowani lub przetrzymywani za granicą przez sądy „posiadające uprawnienia bez udziału Federacji Rosyjskiej”, a także przez międzynarodowe organy sądowe, których Moskwa nie uznaje. W takich przypadkach głowa państwa będzie mogła podjąć decyzję o „eksterytorialnym” użyciu wojska w celu ochrony rodaków.
Obecne przepisy zezwalają już na użycie wojsk za granicą w celu odparcia ataków na rosyjskie formacje wojskowe, obrony innego państwa na jego wniosek, ochrony obywateli przed atakiem zbrojnym oraz zwalczania piractwa. Nowa ustawa zmienia ustawy „O obronie” i „O obywatelstwie”, rozszerzając przesłanki interwencji wojskowej.
Według Dmitrija Malbina z kancelarii Verba Legal, inicjatywa jest bezpośrednio związana z planami Unii Europejskiej dotyczącymi postawienia Putina i jego kamaryli przed specjalnym trybunałem, który osądzi ich za zbrodnię agresji na Ukrainie.
Rada Europy ogłosiła utworzenie takiego organu latem 2025 r., a do jesieni 26 krajów UE potwierdziło swój udział. W styczniu 2026 r. UE przeznaczyła pierwsze 10 mln euro na jego działalność. Oczekuje się, że trybunał, wzorowany na Trybunale Norymberskim, będzie ścigał co najmniej 20 osób.
Jak przypomina The Moscow Times, projekt ustawy został złożony w Dumie Państwowej pośród serii ostrzeżeń ze strony NATO i europejskich agencji wywiadowczych o możliwych przygotowaniach Rosji do konfliktu z jednym lub kilkoma państwami sojuszu.
Latem 2025 r. szef niemieckiej agencji wywiadowczej BND ostrzegł przed ryzykiem prowokacji w państwach bałtyckich podobnych do scenariusza krymskiego, a w lutym duński wywiad stwierdził, że Rosja może rozpocząć wojnę na pełną skalę w Europie w ciągu pięciu lat. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zgodził się z tymi ocenami, a francuski szef Sztabu Generalnego, generał Fabien Mandon, wezwał do przygotowań do starcia z Rosją w ciągu najbliższych trzech do czterech lat.
Według ekspertów z Instytutu Badań nad Wojną (ISW), „faza zerowa” takich przygotowań już się rozpoczęła w Rosji: restrukturyzowane są okręgi wojskowe, tworzone są bazy na granicy z Finlandią, a w Europie odnotowywane są sabotaże, zagłuszanie GPS i inne prowokacje.
wa/themoscowtimes.com










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!