
Autor. @ng_ukraine/Defense of Ukraine (@DefenceU)/Twitter
Ukraińskie drony działają 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu za liniami rosyjskimi. W nocy ciężkie drony minują drogi, a w ciągu dnia drony FPV monitorują trasy i atakują każdy ruchomy cel.
Rosyjscy blogerzy wojskowi i kanały Z coraz częściej zwracają uwagę na poważne problemy na linii frontu. Twierdzą, że ukraińskie drony gwałtownie nasiliły swoją aktywność i dosłownie polują na rosyjski sprzęt i transport, co już teraz powoduje poważne zakłócenia w logistyce rosyjskiej armii.
Rosyjski propagandowy kanał Telegram „Filolog w zasadzce” podkreśla, że jeśli sytuacja się nie zmieni, rosyjskie wojska mogą stanąć w obliczu „remake’u jesieni 2022 roku” – okresu dotkliwych porażek i chaotycznego odwrotu Rosjan.
Ukraińskie Siły Zbrojne utrzymują kontrolę nad drogami.
Autor jednego z głównych kanałów wojskowych wskazuje, że ukraińskie drony FPV niszczą sprzęt „w dużych ilościach” w rejonie Myrnohradu i Dobropola. Pojazdy są dosłownie podpalane jeden po drugim. Rosyjscy wojskowi przyznają, że podróże drogowe stały się niezwykle niebezpieczne. Nawet krótki odcinek między osadami może zakończyć się atakiem dronów.
„Dotarcie z Nowogrodowki do Mirnohradu jest już wielkim sukcesem” – piszą rosyjskie źródła.
Według nich ukraińskie drony działają całą dobę. W nocy ciężkie drony minują drogi, a w ciągu dnia drony FPV monitorują trasy i atakują każdy ruchomy cel.
Rosyjski sprzęt do walki elektronicznej zawodzi. Rosyjskie wojsko jest szczególnie zaniepokojone faktem, że systemy walki elektronicznej, których używają do obrony, nie są już sprawne.
Według rosyjskich źródeł, ukraińscy operatorzy dronów przeszli na nowe częstotliwości i poprawili bezpieczeństwo kanałów komunikacyjnych. W rezultacie drony FPV praktycznie nie reagują na rosyjskie systemy zagłuszające.
Rosyjscy wojskowi otwarcie przyznają, że ich sprzęt pozostał na poziomie z zeszłego roku i nie spełnia już realiów współczesnej wojny.
Logistyka rosyjskiej armii jest w ruinie.
Transport stał się praktycznie niemożliwy. W niektórych przypadkach żołnierze muszą iść pieszo całymi dniami, aby dotrzeć na swoje pozycje.
„Narasta poważny kryzys. Logistyka w strefie 15 kilometrów praktycznie zamarła” – piszą rosyjskie źródła.
wa/dialog.ua










1 komentarz
radość
10 marca 2026 o 10:39Przy takim artykule nawet niepalący sięgnie po kubańskie cygaro, a niepijący po likier z Dominikany mamajuana:-)