
Collage / fot: BELTA, Podlaska SG
Nie łudźmy się, że ci na Kremlu i w Mińsku odpuszczą. To nie w ich stylu.
W lutym liczba prób nielegalnego wtargnięcia na terytorium państw UE z Białorusi wzrosła 3,5-krotnie, w tym głównie do Polski – aż 4-krotnie – podaje białoruski emigracyjny portal Pozirk na podstawie danych straży granicznych.
Łącznie odnotowano 97 takich zdarzeń, w styczniu było ich 28. Na granicy z Polską – 52 (w styczniu – 13), z Litwą – 25 (15), z Łotwą – 20 – bez zmian. Nadal nie jest to, na szczęście, poziom z lutego 2025 roku – wtedy takich prób było ponad 7 razy więcej, ale nowa tendencja już się pojawiła.
Obecna zima była najsroższa od 2021 roku, czyli od początku tego, co media nazywają eufemistycznie “kryzysem migracyjnym na granicy z Białorusią”. To zapewne w dużym stopniu wpłynęło na znaczne zmniejszenie się strumienia nielegalnych imigrantów ze wschodu.
A co będzie dalej – to wiedzą tylko Putin i Łukaszenka. Jedna ich decyzja wystarczy, by to przerwać lub wręcz przeciwnie – nasilić. A zamiarów względem nas dobrych nie mają i jeśli tylko mogą zaszkodzić – zaszkodzą. Więc nie warto się raczej łudzić, że zrobią nam bezinteresowny prezent i całkowicie zaprzestaną ataku hybrydowego.
Od niedawna wymyślili zresztą nową metodę – solidne tunele pod barierą graniczną – zobacz: Podkopy do Polski? Od tego mam Hamas i Hezbollah!
Zobacz także: Białorusini, twórzcie Korpus Ochotniczy! Trzeba bronić Europy przed Rosją
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!