W ukraińskim internecie zawrzało. Ukraińcy suchej nitki nie zostawiają na dziennikarce kanału telewizyjnego 1+1.
Stacja należy do 1+1 Media Group – jednej z największych spółek medialnych na Ukrainie (grupa finansowo-przemysłowa Prywat). Jednym z jej właścicieli jest Ihor Kołomojski.
Wizją grupy jest – jak podkreślają właściciele – “tworzenie treści, które zmienią sposób, w jaki ludzie postrzegają świat i samych siebie”. Ta dewiza znalazła odzwierciedlenie w wywiadzie, jaki stacja przeprowadziła z gubernatorem obwodu odeskiego, Micheilem Saakaszwili.
„Suczy kanał Kołomojskiego”, „Właściciel kazał postawić Saakaszwilego pod ścianą”, „Mazur (tak nazywa się dziennikarka przeprowadzajaca wywiad – red.Kresy24) dostała zadanie: masz nie pozwolić na jego własny przekaz i to zadanie realizowała” – to tylko część głosów internautów oburzonych sposobem prowadzenia rozmowy.
„Pana prawo nie obowiązuje?”, „To, co Pan robi, to nie jest korupcja?”, „Co to za historia z Pana zastępczynią Marią Gajdar, która mówiła ponoć „Krym nasz”? – pytała Mazur. Odwoływała się do ścigania byłego prezydenta przez władze Gruzji. Zarzucała mu kumoterstwo w doborze kadr w administracji obwodu odeskiego.
Micheil Saakaszwili nie byłby jednak sobą, gdyby przez taki frontalny atak się nie przebił. Udowodnił, że zapraszanie go do telewizji w celu skompromitowania jest zadaniem bez szansy na sukces. Wyszedł z tej batalii zdecydowanie obronną ręką, a cała Ukraina usłyszała o bandytach z otoczenia Kołomojskiego – piszą komentatorzy, w tym koledzy po fachu Ałły Mazur i pytają: „Po co ci to było, Mazur? Uchodziłaś kiedyś za świetną dziennikarkę…”.
Obejrzyjcie cały wywiad. Czegoś Wam nie przypomina? Taka ukraińska wersja “całej prawdy całą dobę”?
Kresy24.pl
