• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl
Kresy24.pl
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
Białoruś

Michał Wołosewicz, piewca Maryli Wereszczakówny

30 sty 2024

Michał Wołosewicz (fot. soleczniki.pl)

Michał Wołosewicz (fot. soleczniki.pl)

Był poetą, czyja żona była zazdrosna o jego miłość do Maryli Wereszczakówny, żołnierzem Armii Krajowej, przez dziesięciolecia opiekującym się grobem swojego dowódcy, Polakiem, który czuł się obcy w rodzinnym kraju i wiernym Kościoła Katolickiego wiernie służącym wspólnocie takich jak on sam. Dwadzieścia lat temu w nocy z 10 na 11 stycznia Michał Wolosewicz odszedł do Pana. Urodził się 8 września 1925 roku w położonych na skraju Puszczy Rudnickiej Starych Rakliszkach w rodzinie pracowników leśnych. Tu też ukończył szkołę czteroklasową. Wojna 1939 roku zastała go w klasie szóstej szkoły powszechnej nr 17 w Wilnie. Dalej, jak zwykł mawiać, uczyło go samo życie. Po wojnie porzucił Wilno i wyjechał do Bieniakoń na Białoruś za „kawałkiem chleba”, gdyż bieda w domu aż piszczała. Tu też zapuścił korzenie na resztę życia. Z którego ponad lat 30 pracował jako agent skupu płodów rolnych i leśnych przy Wileńskiej Fabryce Konserw.

W Bieniakoniach na Białorusi miał poznać stuletnią staruszkę, która osobiście znała Marylę Puttkamerową -Wereszczakównę i opowiadała o dobrej hrabinie. Michała zainteresowało, kiedy staruszka powiedziała, że hrabina była nieszczęśliwa, bo nie wyszła za mąż za ukochanego. Opowiadała, że hrabina chodziła zawsze w żałobie, a nikt nie wiedział, po kim, bo jej mąż żył, i że nigdy nie pozwalała by wiejskie dziewczyny wychodziły za mąż bez miłości i potrząsając pałeczką, czyli laską, mówiła: „Bez uczucia za mąż wyjść nie pozwolę! Ja ci krówkę dam w posagu, kochaj swego pastuszka czy parobczaka,żyjcie u mnie w czworakach”.

„Zgasła cicho i bez harmideru, po powstaniu, a jej mogiłka znajduje się w Bieniakoniach” – opowiadał pan Michał.

– Po śmierci nad jej grobem pojawił się kłąb pary – to dusza wyszła na spotkanie z utraconym kochankiem”. Michała Wołosewicza tak zafascynował los Maryli, że zaczął pisać wiersze. Zaczął też mocno tęsknić za „swoją” Marylą. Ożenił się, ale żona bywa zazdrosna o Marylę, w złości nieraz mówiła, że to jego kochanka. „Ludzie we wsi powiadają, że ja Marylę kocham dłużej niż Mickiewicz” – wyznawał nie bez dumy mieszkający w Bieniakoniach poeta. Napisał o niej 65 wierszy – wszystkie rymowane, „bo bez rymu nie ma poezji”. Michał Wołosewicz zadbał też i ocalił grób Maryli, który chciano zniszczyć w czasach radzieckich.

O sobie i swoim pochodzeniu pisał:

„Mieszkam w Białorusi, Litwa za rzeką, a granica Polski daleko, daleko. Czasem ktoś mi takie pytanie zadaje: kim jestem w tej chwili i komu honor daję? Odpowiadam szybko: jestem z Wileńszczyzny, ja synem tej ziemi – Polak bez ojczyzny. Bo moce piekieł ziściły swe plany: ja przez sojuszników już w Jałcie sprzedany. Dziś o tym historia wstydliwie wspomina, nie znano, nie chciano znać planów Stalina. Dali mi rozkosze czerwonego raju, a dziś nazwę obcego w swym rodzinnym kraju” Michał Wołosewicz wydał tomik poetycki pt. „Brzózka Maryli”, a w roku 1971 odszukał miejsce pogrzebania majora Jana Piwnika „Ponurego” w miejscowości Wawiórka.

W czasie II wojny światowej i okupacji niemieckiej Michał Wołosewicz i sam był żołnierzem Armii Krajowej. Nawet wówczas, kiedy można było bez przeszkód mówić, o swojej przynależności do AK pan Michał opowiadał niechętnie. Czynił tak nie z bojaźni, lecz przez wrodzoną skromność. Natomiast chętnie wspominał o wojennych doświadczeniach, kiedy zaczynano mówić o legendarnym akowskim dowódcy – majorze Janie Piwniku, pseudonim „Ponury”, którego mogiłę poeta chronił od zniszczenia i zapomnienia, aż do czasu ekshumacji i przeniesienia szczątków Bohatera do Polski.

Michał Wołosewicz przez całe życie służył z oddaniem także Kościołowi Katolickiemu. Przez kilka lat pełnił obowiązki zakrystiana w Bieniakoniach, niemal pół wieku był organistą w Podborzu na Litwie, a w ostatnim dziesięcioleciu minionego stulecia także w Solecznikach. Rozpad sowieckiego imperium spowodował, że granica litewsko-białoruska stała się bardzo szczelną i to granicą państwową. Toteż, aby dojść do Solecznik z pobliskich Bieniakoni, gdzie mieszkał, musiał Pan Michał, co najmniej dwa razy dziennie, przekraczać granicę państwową.

Żył sprawami Kościoła, pracował dla Kościoła. I był strażnikiem wartości głoszonych przez pasterzy Kościoła. Zmarł niespodziewanie w nocy z 10 na 11 stycznia 2004 w Bieniakoniach, w werenowskim rejonie, jako obywatel Białorusi.

Dla znających go rodaków oraz potomnych pozostaje wzorem umiłowania Polski i Ziemi Rodzinnej, Patrioty, zbrojnie broniącym Ojczyzny, gdy była w potrzebie, strażnikiem pamięci o towarzyszach broni. Pozostaje też przykładem wierności Bogu, Krzyżowi i Kościołowi. Niech miłosierny Bóg przyjmie śp. Michała Wołosewicza do Swojego Królestwa…

Waleria Brażuk

Tekst ukazał się w  magazyni Głos Znad Niemna na uchodźstwie styczeń 2024 r. Nr 1 (210)

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

Sekcja komentarzy tymczasowo niedostępna

W związku z przygotowaniami do uruchomienia platformy wsparcia portalu Kresy24.pl oraz walką z zalewem toksycznych treści, możliwość komentowania została czasowo zawieszona. Już wkrótce przywrócimy sekcję komentarzy w nowej, kulturalnej formule – jako przestrzeń dostępną wyłącznie dla naszych stałych Czytelników i Patronów wspierających utrzymanie redakcji.

Najnowsze wiadomości
Czerwony alarm dla NATO. USA ostrzegają przed ruchem Putina

Czerwony alarm dla NATO. USA ostrzegają przed ruchem Putina

Syn kresowego żołnierza Armii Andersa pozwał Polskę

Syn kresowego żołnierza Armii Andersa pozwał Polskę

Coś potężnie rąbnęło w całej Moskwie! Nikt nie wie co (WIDEO)

Coś potężnie rąbnęło w całej Moskwie! Nikt nie wie co (WIDEO)

Ktoś tu jest! "Za późno, by się ukryć. Gasić światło!" (WIDEO)

Ktoś tu jest! "Za późno, by się ukryć. Gasić światło!" (WIDEO)

To nastąpi już w sierpniu! Kończą naprowadzanie

To nastąpi już w sierpniu! Kończą naprowadzanie

Propagandysta Putina zmienia ton! „Obudźcie się! Piekło przyjdzie błyskawicznie”

Propagandysta Putina zmienia ton! „Obudźcie się! Piekło przyjdzie błyskawicznie”

Historyczny ruch Zełenskiego. Celem najwierniejszy sojusznik Putina w Europie

Historyczny ruch Zełenskiego. Celem najwierniejszy sojusznik Putina w Europie

Nowy sondaż w Ukrainie. Zełenski daleko za liderami zaufania

Nowy sondaż w Ukrainie. Zełenski daleko za liderami zaufania

6 trafień! Dobili wielką rafinerię definitywnie?

6 trafień! Dobili wielką rafinerię definitywnie?

„Musimy zdecydować, czy idziemy z Banderą, czy z narodem ukraińskim”

„Musimy zdecydować, czy idziemy z Banderą, czy z narodem ukraińskim”

Załużny ogłasza cios w największy triumf Putina

Załużny ogłasza cios w największy triumf Putina

Na front docierają pociski, za które płaci Polska!

Na front docierają pociski, za które płaci Polska!

Dobre wieści z frontu. Jeden szczegół znaczy więcej niż mapa frontu

Dobre wieści z frontu. Jeden szczegół znaczy więcej niż mapa frontu

5:1 Ciosy w głowę i próba uprowadzenia. Dramat młodego Białorusina w Warszawie

5:1 Ciosy w głowę i próba uprowadzenia. Dramat młodego Białorusina w Warszawie

„Agent Putina?” Szokujące akta FBI o Trumpie wyszły na jaw!

„Agent Putina?” Szokujące akta FBI o Trumpie wyszły na jaw!

Projekt finansowany ze środków MSZ
Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2026. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. O nas i Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja