
Wiktor Chrenin i Aleksander Łukaszenka. Zdjęcie: BelTA
Aleksander Łukaszenka osobiście dokonuje inspekcji gotowości bojowej Sił Zbrojnych. 13 lutego dyktator przybył na 227. poligon połączonych rodzajów sił w rejonie borysowskim. O swoim niespodziewanym przybyciu nie poinformował nawet ministra obrony.
„Uczcie się, uczcie się. Uczcie się na wszelki wypadek. Jeśli będziecie umieli wszystko zrobić, przeżyjecie” – zwrócił się do żołnierzy dyktator.
Jak poinformował resort obrony, szef resortu obrony Wiktor Chrenin, został powiadomiony o niespodziewanym przyjeździe Łukaszenki dopiero o godzinie 7:00 rano.
W komunikacie MO RB czytamy, że w ramach ogłoszonego przez Łukaszenkę – z pominięciem ministerstwa obrony i Sztabu Generalnego, załogi wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Polonez-M i operacyjno-taktycznych wyrzutni rakietowych Iskander-M zostały wyprowadzone na „szkolenie testowe” kontrolowanych ataków rakietowych.

Ćwiczenia odbywają się „w różnych obszarach, w tym w znacznej odległości od stałych punktów rozmieszczenia”.
Rusłan Czechow, dowódca Wojsk Rakietowych i Artylerii Sił Zbrojnych oraz szef Zarządu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych potwierdził, że w ćwiczeniach brało udział kilka jednostek wojsk rakietowych. Według niego „doszło do licznych przemieszczeń na duże odległości – do 300 kilometrów” bez „żadnych awarii sprzętu”.

Komentując przeprowadzone już szkolenie, dowódca poinformował, że obejmowało ono „działania sabotażowe i rozpoznawcze grup symulującego wroga” i odbywało się w „złożonym środowisku walki elektronicznej”. Dodał, że szkolenie obejmowało ćwiczenie „prowadzenia operacji bojowych pod wpływem wrogich bezzałogowych statków powietrznych, w tym dronów FPV”.
Jak informowaliśmy wcześniej, 16 stycznia rozpoczęła się szeroko zakrojona inspekcja Sił Zbrojnych, zarządzona przez głowę państwa, z pominięciem ministerstwa obrony i Sztabu Generalnego.
Pewnie nauczony doświadczeniem Putina, którego najwyższe dowództwo wojskowe zapewniało o niezawodności i przygotowaniu armii do wojny, Łukaszenka woli uniknąć niespodzianek i uzyskać obraz faktycznego stanu wojsk.
wa/vayar.mil.by










1 komentarz
kto po Maduro?
13 lutego 2026 o 11:47Obsesja prezydentów-przestępców na tle uchronienia się od złapania i skazania.