
Fot: Sibnet.ru
Śnieg na Syberii to normalka? No ale nie taki! Są jakieś granice…
Potężny zimowy cyklon nakrył cały rosyjski Daleki Wschód, Japonię i dużą część Chin. To największe opady śniegu we wschodniej Rosji od 60 lat – oceniają meteorolodzy cytowani przez Reutersa. To i tak skromne oceny bo inni mówią, że to najpotężniejsze śnieżyce w regionie od 130 lat.
Kamczatka jest jedną wielką, kilkumetrową zaspą, w której ludzie próbują drążyć korytarze, żeby wydostać się z domów. Już w grudniu napadało tam 3,7 metra śniegu, a w styczniu dowaliło jeszcze ponad 2 metry. Na prowincji transport zamarł całkowicie, a w Pietropawłowsku Kamczackim zwykły samochód nie przejedzie, grzęźnie nawet większość terenówek.
Tymczasem znad Arktyki napływają kolejne fale mroźnego powietrza, które wzięły w swoje okowy także północne Chiny i dotarły nawet do Szanghaju. Jeszcze parę dni temu było tam +20 stopni, a teraz spadł śnieg – ostatni raz widziano go w tym mieście 8 lat temu. W 12 chińskich prowincjach z powodu gołoledzi i zasp zamknięto część autostrad.
W Japonii śnieg i porywisty wicher sparaliżowały połączenia lotnicze na północnym zachodzie kraju. Władze apelują do obywateli, by w najbliższym czasie wstrzymali się z dalszymi podróżami.
Zobacz także: Rosyjska Cerkiew porzuca chrześcijaństwo! “To heretycy”
KAS










2 komentarzy
make russia small again
20 stycznia 2026 o 19:11Okazja oderwać Kamczatkę przez USA i Japonię. Udzielić Kamczatce pomoc gospodarczą i przeprowadzić referendum.
globtroter
20 stycznia 2026 o 19:19Jeżeli taki scenariusz się ziści, to lecę na Kamczatkę o ile będą tam tanie linie lotnicze.