
Ilustracja: TSN.ua
Po pierwszym dniu nie wyglądało to najlepiej. Drugi był już znacznie lepszy. Jak zwykle wojskowi dogadują się szybciej, niż politycy.
W Genewie rozpoczął się trzeci już etap trójstronnych rozmów Ukrainy, Rosji i USA w sprawie zakończenia wojny. Negocjacje trwają równolegle w kwestiach politycznych i wojskowych, także w formacie dwustronnym – donosi Deutsche Welle.
Rosyjską delegacją nadal kieruje Władimir Miedinskij, wspierany przez szefa GRU, adm. Igora Kostiukowa i wiceministra SZ Michaiła Gałuzina.
Ukrainę reprezentuje szef Rady Bezpieczeństwa, Rustem Umerow, szef Biura Prezydenta Kyryłło Budanow, jego z-ca Siergiej Kislica, wiceszef wywiadu Wadim Skibicki, szef Sztabu Generalnego, Andrij Gnatow i szef rządzącej frakcji Sługa Ludu, Dawid Arachamia.
Po pierwszym dniu negocjacji Axios donosił, że ich część polityczna znalazła się w impasie z powodu stanowiska strony rosyjskiej, zaś według Interfaxu, atmosfera była “bardzo napięta”. Z kolei specjalny wysłannik USA, Steve Witkoff zapewniał o “znaczącym postępie” i próbował przekonać stronę ukraińską, że Rosja jest realnie zainteresowana zakończeniem wojny.
Z kolei Wołodymyr Zełenski poinformował w RBK-Ukraina, że “udało się osiągnąć znaczny postęp w kwestiach wojskowych”. “Wszystkie trzy strony wykazały tu konstruktywne podejście. W sprawie zasad ewentualnego rozejmu i jego monitoringu z udziałem USA wojskowi w zasadzie wszystko ustalili” – ocenił.
Omawiane są także możliwe “rozejmy sektorowe”, np. dotyczące tylko nieatakowania infrastruktury energetycznej. Ukraińcy konsultują przebieg rozmów z Francją, Wielką Brytanią, Niemcami, Włochami i Szwajcarią.
Natomiast w kwestiach politycznych Zełenski potwierdził gotowość do dalszych rozmów, ale zastrzegł, że Kijów nie zaakceptuje żadnych niesprawiedliwych, jednostronnych ustępstw, na przykład oddania Rosji całego Donbasu, którego 10% Ukraina nadal kontroluje lub wycofania stamtąd tylko wojsk ukraińskich, a zostawienia rosyjskich.
Według niego, ukraiński naród odrzuciłby po prostu taki pomysł w referendum, które ma być przeprowadzone na Ukrainie w sprawie warunków pokoju. Zełenski dopuszcza natomiast zamrożenie linii frontu na obecnych pozycjach, jeśli z obu stron zostanie zachowana równowaga ustępstw.
Jego zdaniem, przełom w kwestiach terytorialnych mogłoby przynieść jego bezpośrednie spotkanie z Władimirem Putinem. Ukraińska delegacja zamierza zaproponować w Genewie zorganizowanie takiego szczytu. Na razie Kreml dopuszcza jednak tylko rozmowy w Moskwie, zaś Ukraina wyklucza negocjacje na terytorium Rosji lub Białorusi.
Zobacz także: Front zatrzeszczał! Zdobyli aż 200 km, wyszarpnęli im 3 miejscowości
KAS










1 komentarz
Sea Baby
18 lutego 2026 o 18:14Niech Naczelna Onuca przypłynie statkiem na rozmowy na Wyspę Węży, sławnej z “Russkij wojennyj korabl, idi na ch..!”.