
Fot: Nik Shuliahi/unsplash.com
Prezes Naftohazu Jurij Witrenko ostrzega Ukraińców, że czeka ich najzimniejsza w ostatnich dziesięcioleciach zima, gdy temperatura w pomieszczeniu wynosić będzie 17-18°C, czyli o około cztery stopnie poniżej normy. Poradził rodakom, aby w miarę możliwości zaopatrzyli się dodatkowe koce i ciepłą odzież na wypadek, gdy na zewnątrz będzie -10°C lub niżej. Uprzedził, że sezon grzewczy rozpocznie się później, a zakończy wcześniej..
Jak mówi w wywiadzie dla Guardiana, sytuacja będzie zależeć od tego, czy międzynarodowi sojusznicy zapewnią Ukrainie środki na zakup 4 mld m sześc. gazu, a także od różnych nieprzewidzianych okoliczności, takich jak np. zniszczenie infrastruktury gazowej przez Rosję czy dalsza redukcja dostaw do Europy.
„Bez wsparcia finansowego [Zachodu] nie będziemy mieli gazu, a to będzie oznaczać, że będziemy mieli bardzo duże ryzyko dla systemu energetycznego… – powiedział Witrenko. – [Bez importu gazu] w wielu miejscach na Ukrainie będą przerwy w dostawie prądu. Co do ogrzewania, jeśli nie mamy tych 2 miliardów metrów sześciennych, oznacza to, że niektóre gospodarstwa domowe nie otrzymają wystarczającej ilości ciepła … dlatego będzie bardzo zimno”, mówi.
Ukraina wydobywa około 60% gazu, którego potrzebuje w kraju, a resztę kupuje od sąsiadów z Unii Europejskiej po cenach rynkowych. W 2014 roku kraj przestał kupować gaz bezpośrednio z Rosji.
Ukraina musi importować około 10 miliardów metrów sześciennych gazu. Jednak kalkulacje te mogą ulec zmianie, jeśli Rosja uderzy w jakąkolwiek krytyczną ukraińską infrastrukturę gazową, elektrownie lub producentów gazu. Około 50% ukraińskich złóż gazowych znajduje się w obwodzie charkowskim, 6-7 km od linii frontu. Jeśli one lub ukraińskie magazyny ulegną uszkodzeniu, Ukraina będzie musiała importować więcej gazu.
oprac. ba za ukrinfor. ua




Dodaj swój komentarz