„Ciężko rannego” Igora Striełkowa wczoraj niemal uśmierciły media „Noworosji” (miał być ciężko ranny). Potem wskrzesili go towarzysze broni, żeby zdymisjonować i żeby jeszcze żywy dojechał do Moskwy, gdzie ponoć teraz przebywa…
Kresy24.pl
14 sierpnia, 2014
1 komentarz
ada1
14 sierpnia 2014 o 23:25nie róbcie już reklamy temu zbrodniarzowi, ok???