
Fot: Most / Twitter (X)
Rozwścieczyło ich, że nie popierają Łukaszenki.
Po meczu w Madrycie między hiszpańskim klubem Rayo Vallecano a białoruskim Niemen Grodno tamtejsi komuniści brutalnie zaatakowali 28 sierpnia grupę białoruskich kibiców – emigrantów, którzy przyjechali z Polski na ten mecz – informuje portal Most.
Do ataku doszło koło stacji metra. Wściekłość 20-osobowej lewackiej bojówki wzbudziły niesione przez białoruskich kibiców “opozycyjne” biało – czerwono – białe narodowe flagi Białorusi, zakazane przez Łukaszenkę.
Zdaniem hiszpańskich komunistów – zadymiarzy, powinni oni mieć oficjalną sowiecką symbolikę białoruską. Dość zabawny jest przy tym fakt, że ligowe barwy Rayo Vallecano również są biało – czerwone.
“Było nas pięcioro. Nieźle oberwaliśmy. Chwała Bogu, że nas nie zabili, bo mieli też noże. Potem zabrali nam naszą flagę i herb Grodna” – skarży się jeden z poturbowanych Białorusinów. Oczywiście na pomoc hiszpańskiej policji nie było co liczyć.
Kibice Rayo znani są powszechnie ze swojej miłości do komunizmu i – jak to komuniści – reagują agresją na wszystko, co uznają za nie-komunistyczne. Bijąc Białorusinów nie kryli też swojej sympatii do reżimu Łukaszenki.
Niemen Grodno przegrał ten mecz z Rayo Vallecano aż 0:4, co oznacza, że po porażce w pierwszym meczu 0:1 białoruski klub żegna się z Ligą Konferencji. W następnym meczu Rayo zmierzy się w Białymstoku z Jagiellonią, więc jest szansa, że tradycyjny sojusz grodzieńsko – białostocki jednak zatriumfuje.
Zobacz także: Bolesny cios w pompę Putina! Strategiczny obiekt trafiony z powietrza (WIDEO).
KAS
1 komentarz
validator
29 sierpnia 2025 o 18:24Lewactwo w Hiszpanii ma się świetnie od wielu lat. Wszystko do czasu.