
Ołeksandr Piwnienko. Fot. Mil.gov.ua (Wikipedia), CC BY 4.0
Dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy, generał Ołeksandr Piwnienko, przyznał wprost: Ukraina nie była gotowa na pełnoskalową inwazję Rosji w 2022 roku. Jego słowa padły podczas wywiadu udzielonego z dziennikarce Annie Maksymczuk, cztery lata po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji.
W pierwszych dniach walk Rosja zajęła około 5 tysięcy kilometrów kwadratowych ukraińskiego terytorium. Generał ocenił to jednoznacznie: dla wroga był to świetny wynik, dla Ukrainy – bolesna porażka wynikająca z braku przygotowania. Stwierdził, że gdyby ukraińskie siły działały z wyprzedzeniem, rozmieściły wojska i wysadziły mosty w odpowiednim czasie, przebieg wydarzeń mógłby być zupełnie inny.
Za wzór skutecznego działania Piwnienko podał Izrael. Jak zaznaczył, to małe państwo, które gdy tylko otrzymuje dane wywiadowcze, natychmiast uderza jako pierwsze, nie czekając aż wróg wykona ruch. Ukraina stara się stosować podobną taktykę – gdy wywiad potwierdza koncentrację rosyjskich wojsk, wszystkie dostępne środki kierowane są właśnie tam, by zniszczyć potencjał do natarcia.
Generał wskazał też, co dziś jest kluczem do przetrwania ukraińskiego oporu. Jego zdaniem komponent dronowy nie osiągnął jeszcze wymaganego poziomu, a jego rozbudowa jest priorytetem. Piwnienko opowiedział się za utrzymaniem aktywnej obrony zamiast ryzykownych operacji ofensywnych. Jego filozofia jest prosta: jeśli Ukraina będzie skutecznie się bronić i Rosja nie będzie notować sukcesów, Moskwa zacznie kwestionować sens tej wojny.
swi/kyivpost.com










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!