
Ilham Alijew/ Fot: president.az
Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew stwierdził podczas panelu dyskusyjnego na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, że Rosja celowo zaatakowała ambasadę Azerbejdżanu w Kijowie.
Jak powiedział Alijew, azerska placówka dyplomatyczna w stolicy Ukrainy była trzykrotnie ostrzeliwana. Po pierwszym incydencie Baku uznało, że mógł to być wypadek.
Azerbejdżan — w dobrej wierze — podał wówczas stronie rosyjskiej współrzędne swoich obiektów w Kijowie – ambasady, urzędu konsularnego i centrum kultury, ale zaraz po tym doszło do dwóch kolejnych ataków. Alijew uważa je za celowe i nieprzyjazne kroki ze strony Rosji.
Poinformował również, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu wezwało ambasadora Rosji i wręczyło mu notę protestacyjną po tym, jak pocisk uderzył w ambasadę. Według Alijewa, Baku działa wyłącznie w trybie dyplomatycznym.
14 lutego Ilham Alijew spotkał się w Monachium z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Zełenski poinformował o konsekwencjach rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną i podziękował Azerbejdżanowi za pomoc energetyczną.
Władze rosyjskie wielokrotnie twierdziły, że atakują wyłącznie cele wojskowe i pokrewne. Po incydencie z ambasadą Azerbejdżanu w listopadzie 2025 roku, rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło ubolewanie i podało wstępną wersję, zgodnie z którą pocisk mógł spaść w wyniku nieprawidłowego działania ukraińskiego systemu obrony powietrznej. Moskwa podkreśliła, że zarzuty o celowe ataki są nieprawdziwe.
wa/nashaniva.com










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!