
Obraz utworzony przez AI
Centrum Praw Człowieka „Wiasna” donosi, że w ciągu czterech lat wojny, za wsparcia dla Ukrainy skazano na Białorusi co najmniej 403 osoby, ponad 200 z nich nadal przebywa w więzieniu. Wśród skazanych jest 71 kobiet.
Zdecydowana większość wyroków dotyczyła „wspierania działalności ekstremistycznej” – 213 osób skazano za przesyłanie zdjęć i filmów przedstawiających rosyjski sprzęt wojskowy „grupom ekstremistycznym”. Trzydzieści cztery osoby skazano za sabotaż, w tym na kolei i na lotnisku wojskowym w Maczuliszczach; 47 osób skazano za zamiar walki po stronie ukraińskiej; 48 osób skazano za powiązania z ukraińskimi służbami wywiadowczymi; 40 osób skazano za darowizny na rzecz walczącego na Ukrainie pułku Kalinowskiego i Sił Zbrojnych Ukrainy; a 41 osób skazano za „zdradę stanu”, w tym oficerów Sił Zbrojnych Białorusi.
Warto zauważyć, że działalność obrońców praw człowieka na Białorusi jest ograniczona, docierają do nich szczątkowe informacje nt. represji. Dzieje się tak ponieważ strach przed kolejnymi szykanami ze strony władz sprawia, że tylko nieliczni przyznają, że ich krewni zostali skazani z przyczyn politycznych. Dlatego liczba podawana przez obrońców praw człowieka może być nawet kilkakrotnie wyższa.
Tymczasem liderka białoruskiej opozycji na uchodźstwie Swietłana Cichanouska wygłosiła specjalne przemówienie z okazji czwartej rocznicy wybuchu wojny na Ukrainie.
„Cztery lata temu zdradziecka Rosja zaatakowała Ukrainę. Minęły cztery lata, odkąd rosyjskie rakiety i drony uderzyły w domy, szpitale i szkoły. I od jedenastu lat ludzie giną, bo Rosja uznała, że może zrobić wszystko” – czytamy w apelu.
Cichanouska przyznaje, że sama myśl, że wojna stała się codziennością, jest przerażająca. Nie sposób przyzwyczaić się do zdjęć zniszczonych miast, wiadomości o ofiarach kolejnego straszliwego ataku, doniesień o dzieciach ukrywających się w schronach przeciwbombowych zamiast chodzić do szkół czy przedszkoli.
„My, Białorusini, podziwiamy ukraińską odwagę. Jak wspieracie się nawzajem, jak bronicie swojego kraju – na froncie i na tyłach. Jak pracują ukraińscy wolontariusze, jak lekarze ratują pod ostrzałem, jak energetycy przywracają światło po atakach. Jak Ukraińcy każdego dnia starają się żyć, kochać, chronić się nawzajem – i zachować w sobie człowieczeństwo” – podkreśla.
Cichanouska mówi o imperialnych zapędach Rosji, których Białorusini również są świadomi. Zauważa, że Ukraina walczy dziś nie tylko o siebie, ale o nas wszystkich, w tym o wolną Białoruś. Dlatego wielu Białorusinów zgłosiło się na ochotnika do walki o Ukrainę, a nawet za nią zginęło. Setki Białorusinów trafiło do więzień za solidarność z Ukrainą. Po rozpoczęciu pełnej inwazji wielu Białorusinów pozostało na Ukrainie jako ochotnicy.
„My, Białorusini, jesteśmy po stronie Ukrainy, a nie agresora. My – podobnie jak Ukraina – jesteśmy częścią Europy, a nie „ruskiego miru”. I razem będziemy w stanie osiągnąć wolność i pokój dla naszych narodów. Razem będziemy w stanie osiągnąć sprawiedliwość i postawić winnych przed sądem” – stwierdza Cichanouska.
Wyraziła wdzięczność narodowi ukraińskiemu, a także białoruskim żołnierzom, ochotnikom, wolontariuszom i wszystkim, którzy wspierają Ukrainę w tym trudnym czasie.
wa










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!