
Atak dronów na Krym, 26 października 2025. Fot. youtube.com/@DI_Ukraine
Rosja przeprowadza inspekcję swoich jednostek obrony przeciwlotniczej na okupowanym Krymie po serii dotkliwych strat, które – jak twierdzi ruch partyzancki Atesz – podważyły skuteczność rosyjskiej tarczy powietrznej nad regionem.
Jak donoszą partyzanci, do Sewastopola przybyła specjalna komisja z Moskwy, której zadaniem jest zbadanie stanu systemów obrony oraz działalności kadry dowódczej. Sytuacja ma być na tyle poważna, że Kreml rozważa wymianę dowództwa 31. Dywizji Obrony Powietrznej, podległej 4. Armii Sił Powietrznych i Obrony Powietrznej Południowego Okręgu Wojskowego. Jednostka ta odpowiada za bezpieczeństwo powietrzne nad całym Krymem.
Atesz twierdzi, że przyczyną działań kontrolnych są liczne straty – efekt systematycznych ukraińskich uderzeń i skutecznej taktyki niszczenia rosyjskich instalacji radarowych oraz wyrzutni. Zdaniem partyzantów rosyjskie systemy obrony nie tylko tracą sprzęt, ale i spójność dowodzenia, co wystawia na ryzyko także inne okupowane tereny.
Według tych doniesień Moskwa po raz pierwszy w praktyce przyznaje, że jej obrona powietrzna na Krymie została istotnie osłabiona. Doniesienia o inspekcji zbiegają się w czasie z intensyfikacją ukraińskich ataków wymierzonych w kluczową infrastrukturę wojskową na półwyspie i jak czytamy, niepowodzenia Rosja wiąże między innymi z informacjami wywiadowczymi przekazywanymi przez mieszkańców na temat pozycji wojsk i sprzętu.
swi/kyivpost.com










1 komentarz
Federacja Polsko-Ukraińska
10 marca 2026 o 14:30Unia Europejska potrzebuje Ukrainy. Ukraina jest jedynym krajem, poza USA, który naprawdę umie walczyć.