
Collage: AI
Idziesz popatrzeć na cyrkowe występy, a tu na arenę wybiegają… weterani wojny na Ukrainie z pieśnią patriotyczną na ustach.
Rosyjski cyrk “Powietrzny Projekt” wystąpił do Kremla o dotację na patriotyczne przedstawienia cyrkowe pokazujące wojnę na Ukrainie, Wielką Wojnę Ojczyźnianą i “dzielnych rosyjskich żołnierzy” – informuje rosyjski portal Wiorstka, powołując się na dokument opublikowany na stronie Funduszu Grantów Prezydenta.
Cyrk planuje 20 takich spektakli, których widzami ma być kilka tysięcy dzieci w wieku do 8 lat. W programie mają być pieśni wojskowe i patriotyczne upamiętniające “heroiczne czyny bohaterów broniących Rosji”.
Potem na sceną wyjdą “weterani Specjalnej Operacji Wojskowej i przeprowadzą lekcje męstwa”. Opowiedzą o cyrkowcach, którzy walczyli w II WŚ i teraz na Ukrainie. Nieśmiałe głosy, że cyrk nie jest może najwłaściwszym miejscem do pogadanek o wojnie i lekcji patriotyzmu zostały natychmiast zakrzyczane.
Co więcej, szef Rady Weteranów 6 Armii Pancernej, Jurij Zawizionow wezwał, by zarówno w czasie tych spektakli, jak i szkolnych pogadanek uświadamiających nie szczędzić dzieciom i młodzieży najbardziej drastycznych szczegółów wojny, gdyż “pozwoli to skuteczniej wpłynąć psychologicznie na młode umysły i lepiej zrozumieć realia”.
“Nie mój cyrk, nie moje małpy” – taka byłaby reakcja w każdym normalnym kraju. Jednak w Rosji nawet błazenada musi być śmiertelnie poważna. I najlepiej maksymalnie krwawa.
Zobacz także: Ukraina przenosi do Polski produkcję dronów i rakiet!
KAS










2 komentarzy
De Livery Pizza
9 stycznia 2026 o 19:14Ruscy głupcy. Nieświeże onuce. Kacap w języku polskim to pejoratywne określenie rosjanina.
Henry's movie
9 stycznia 2026 o 19:29Cyrk putina to pomyje, a “Latający Cyrk Monty Pythona”, Wielka Brytania 1969, to arcydzieło.