
fot. Pixabay License
Bułgarskie władze uznały za osoby niepożądane pracowników 70 oficjalnych rosyjskich placówek. W uzasadnieniu oskarżyły ich o działanie przeciwko interesom Bułgarii.
Wiceminister spraw zagranicznych Bułgarii Irena Dimitrowa wezwała do MSZ w Sofii rosyjską ambasador Eleonorę Mitofanową, by poinformować ją osobiście o tej decyzji.
W komunikacie ministerstwa spraw zagranicznych Bułgarii stwierdzono, że pierwszym powodem wydalenia jest “wzajemność”, a drugim właśnie to, że bułgarskie władze ustaliły, iż rosyjscy oficjele prowadzili działalność niezgodną z konwencją wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych. W praktyce oznacza to, że pracowali dla rosyjskich służb specjalnych pod przykrywką dyplomatów.
Premier Bułgarii Kirił Petkow powiedział dziennikarzom, że wydalani Rosjanie “pracowali przeciwko naszym interesom”.
– Chcę przekazać innym państwom, nie tylko Rosji, że wszyscy ci, którzy pracują przeciwko interesom Bułgarii zostaną odesłani z powrotem do kraju, z którego przyjechali – zapewnił premier cytowany przez państwową bułgarską agencję informacyjną BTA.
Nie chciał jednak ujawnić więcej szczegółów o rosyjskich działaniach przeciwko Bułgarii uzasadniając to tym, że są to informacje tajne.
– Mogę powiedzieć, że większość z nich pracowała bezpośrednio dla zagranicznych służ i ich dyplomatyczna rola była tylko zasłoną – dodał.
Powiedział również, że tych 70 obywateli Rosji mają czas na opuszczenie Bułgarii do 3 lipca, i że pełnili różne funkcje w ambasadzie rosyjskiej, ale ich działania nie były, jak powiedział, charakterystyczne dla ich dyplomatycznych funkcji.
Petkow zapewnił też, że posunięcie władz Bułgarii nie jest pomyślane jako agresja przeciwko rosyjskiemu narodowi.
– Chodzi tylko o to, że kiedy zagraniczne rządy próbują pracować i mieszać się w wewnętrzne sprawy Bułgarii, mamy określone instytucje, które będą przeciwdziałać temu rodzajowi działań. I w niedzielę oczekujemy, że pełen samolot z 70 miejscami odleci z powrotem do Moskwy – powiedział.
Od czasu rozpoczęcia obecnej pełnoskalowej rosyjskiej zbrodniczej inwazji na Ukrainę kraje europejskie (i nie tylko) wydaliły setki rosyjskich “dyplomatów” pod tymi samymi zarzutami.
Oprac. MaH, rferl.org


Dodaj swój komentarz