Bronił demonstrantów przed agresywnymi milicjantami w cywilu, skazany na 3 lata więzienia

12 marca 2018

skazał dziś na trzy lata pozbawienia wolności mężczyznę, który 15 marca 2017 roku bronił uczestników marszu tzw. „niedarmozjadów” w Mińsku, przed agresywnymi funkcjonariuszami -u. Przed sądem tłumaczył, że nie miał pojęcia, iż podnosi rękę na stróża prawa. 

Jak podaje , skazany to Światosław Baranowicz. 31- letni mężczyzna został zatrzymany po kilku miesiącach od incydentu – w październiku 2017 roku. Początkowo został oskarżony o „”, ale gdy okazało się, że Baranowicz był już sądzony za udział w demonstracji po sfałszowanych wyborach prezydenckich z roku (jako ostatni skazany uczestnik), prokurator zmienili kwalifikację czynu na „ wobec funkcjonariusza organów ścigania”.


W ostatnim słowie Baranowicz złożył życzenia wszystkim obecnym na sali kobietom z okazji 8 marca i powiedział, że nie miał pojęcia, iż pałujący demonstrantów mężczyzna w cywilnych ubraniach jest milicjantem. Poprosił także , aby wziął pod uwagę, że podczas zajścia był trzeźwy i uderzył tylko raz, a gdy poszkodowany powiedział mu, że jest funkcjonariuszem, odstąpił natychmiast i przeprosił milicjanta.

Przyznał, że ma świadomość popełnienia przestępstwa, ale nie sądził, że prokurator zażąda tak wysokiej kary – 4 lat pozbawienia wolności. Był przekonany, że zostanie skazany najwyżej na 15 dni.


Dziś w sądzie dla dzielnicy Maskowskaja w Mińsku, Światosława Baranowicza wspierali politycy i działacze społeczni, był m. in. Mikoła , Leonid Kułakow, Wiaczesław Kosinierow i Paweł Siewieryniec.

Po ogłoszeniu werdyktu sala skandowała: „Hańba! Wstyd!”

Kresy24.pl/ab

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

1 odpowiedź Bronił demonstrantów przed agresywnymi milicjantami w cywilu, skazany na 3 lata więzienia

  1. Polak z Białorusi Odpowiedz

    13 marca 2018 w 09:18

    Reżim Łukaszenki w akcji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *