
Boris Pistorius/
Zdjęcie: Aleksiej Witwicki, Kommiersant
Podczas wtorkowej wizyty w Kijowie lekko zirytowany niemiecki minister obrony Boris Pistorius miał powiedział dziennikarzom, że Ukraina nie otrzyma od jego kraju rakiet Taurus – informuje niemicki dziennik Bild.
„Nie ma w tej sprawie nowego statusu (przekazanie rakiet Taurus – red.)” – tłumaczył dziennikarzom Pistorius, lekko zirytowany i nie sprawiający wrażenia, że cokolwiek zmieni się w przyszłości.
Pistorius zapewnił, że Niemcy będą kontynuować wsparcie militarne dla Ukrainy w wysokości 1,3 mld euro.
Jak zauważył jeden z członków delegacji, pakiet zawiera mniej więcej to samo, co Niemcy już przekazały Ukrainie.
Pakiet obejmuje m.in. cztery dodatkowe systemy przeciwlotnicze IRIS-T-SLM, a także 20 tys. sztuk amunicji artyleryjskiej kal. 155 mm i broń przeciwpancerną.
„To piąty taki pakiet od zeszłej zimy. I jestem pewien, że pomoże Państwu w walce z rosyjską agresją” – powiedział minister cytowany przez Suspilne.
Minister Obrony Niemiec pojawił się we wtorek 21 listopada, przybył z niezapowiedzianą wizytą do Kijowa.
Celem wizyty Pistoriusa jest poznanie możliwie dokładnego obrazu sytuacji w armii ukraińskiej, rozmowy z żołnierzami i poznanie ich potrzeb.
Wcześniej media informowały, że kanclerz Niemiec Olaf Scholz wahał się z dostarczeniem Ukrainie rakiet w obawie, że Kijów może zaatakować terytorium Federacji Rosyjskiej.
5 października Scholz wyjaśnił swoją niechęć do dostarczenia Ukrainie rakiet manewrujących Taurus „ograniczeniami konstytucyjnymi” i ryzykiem „ eskalacji”.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba powiedział, że Kijów może „przymknąć oko” na odmowę Niemiec przekazania rakiet Taurus , jeśli Berlin przekaże dodatkowe systemy obrony powietrznej.
Ukraińcy obchodzą dziś Dzień Godności i Wolności. Do Kijowa przyjechała prezydent Mołdawii Maia Sandu i przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel.
Przebywający w Kijowie minister Boris Pistorius również ma wziąć udział w obchodach 10. rocznicy rozpoczęcia proeuropejskich protestów na głównym placu stolicy.
ba za bild.de




Dodaj swój komentarz