
Su-30. Fot. Alex Beltyukov (Wikipedia), CC BY-SA 3.0
Myśliwce NATO dwukrotnie startowały w ubiegłym tygodniu, by zidentyfikować rosyjskie maszyny wojskowe lecące w międzynarodowej przestrzeni powietrznej między Kaliningradem a Rosją kontynentalną. Litewskie Ministerstwo Obrony poinformowało w poniedziałek, że w obu przypadkach doszło do naruszenia podstawowych zasad bezpieczeństwa lotniczego.
W pierwszym przypadku patrol NATO został poderwany po wykryciu wielozadaniowego myśliwca Su-30, który leciał z Kaliningradu w kierunku głównego terytorium Rosji. Jeśli chodzi o drugi incydent – NATO musiało zidentyfikować samolot An-26 lecący w przeciwnym kierunku. Obie maszyny poruszały się bez zgłoszonego planu lotu i z wyłączonymi transponderami radarowymi, co stanowi poważne złamanie przepisów lotniczych.
Polska i kraje bałtyckie pozostają w stanie podwyższonej gotowości bojowej od ataku rakietą Oresznik na cele cywilne we Lwowie. Ten atak wywołał gwałtowną reakcję międzynarodową i doprowadził do nadzwyczajnego posiedzenia ONZ, gdzie omawiano rosyjskie uderzenia na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Setki tysięcy ludzi pozostają bez prądu.
Napięta sytuacja skłoniła NATO do działań wyprzedzających. Według Bloomberga, Sojusz zwrócił się do Turcji o wcześniejsze wysłanie amerykańskich myśliwców F-16 do misji patrolowej nad Bałtykiem. Turecka rotacja w czteromiesięcznym cyklu patrolowania przestrzeni powietrznej z bazy w Estonii miała rozpocząć się dopiero w sierpniu, ale obecna sytuacja wymaga przyspieszenia tych planów o kilka miesięcy.
swi/kyivpost.com










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!