
Więźniowie polityczni, Polacy. Zakonnik z Krakowa Grzegorz Gaweł i Andrzej Poczobut. Fot: Facebook.com
Władze Białorusi ogłosiły uwolnienie aż 250 więźniów politycznych. Decyzja zapadła krótko po wizycie delegacji Stanów Zjednoczonych w Mińsk i jest postrzegana jako możliwy sygnał politycznego odprężenia (o ile Rosja pozwoli Łukaszence). Wśród zwolnionych znaleźli się znani działacze opozycyjni i obrońcy praw człowieka, jednak los części osób – w tym Polaków; Andrzeja Poczobuta i Grzegorza Gawła, 27-letniego karmelity bosego z Krakowa – nadal pozostaje nieznany.
Część uwolnionych, około 15 osób, została natychmiast przewieziona na Litwę, gdzie trafiła bez żadnych dokumentów. Wśród nich znaleźli się m.in. działacze związani z opozycją i mediami niezależnymi. Pozostali (235) uwolnieni więźniowie polityczni wciąż przebywają na terytorium Białorusi.
W Wilnie nie zobaczyliśmy jednak naszych rodaków, w tym dziennikarza i działacza Związku Polaków na Białorusi Andrzeja Poczobuta. Nie wiadomo, czy wyszedł na wolność, nie potwierdzają tego żadne doniesienia. Przedstawiciele polskich władz oprócz zapewnień, że Polska stara się o jego uwolnienie i nadziei, że „prędzej czy później wyjdzie”, nie zdradzają nic więcej.
Polaków nie ma też na opublikowanej przez media liście 250 uwolnionych więźniów.
Ale według osób, zaangażowanych w pomoc białoruskiej opozycji, to jeszcze nie oznacza, ze nie zostaną wkrótce uwolnieni. To kwestia jednej decyzji Łukaszenki, który najwyraźniej zażądał od Polski czegoś więcej, niż otwarcie granic zamkniętych przez poprzedni rząd. Wskazują, że sytuacja Poczobuta jest o tyle wyjątkowa, że dziennikarz od lat podkreślał, że za nic nie wyjedzie z Białorusi, nie opuści rodzinnego Grodna. Jego stanowisko miało być powodem wcześniejszych trudności w doprowadzeniu do jego uwolnienia – w przeciwieństwie do innych więźniów, którzy zgodzili się na wyjazd za granicę (albo nie pytano ich wcale o zdanie).
Wiemy, że Andrzej Poczobut nie chciał wyjeżdżać z Białorusi kosztem banicji. Tak jak Mykoła Statkiewicz, który przymusowo wywożony z Białorusi, sforsował na granicy drzwi autokaru, wyskoczył i odmówił przekroczenia granicy z Litwą. Reżim wtrącił go z powrotem do więzienia, gdzie po kilku tygodniach doznał udaru mózgu. W lutym br. został zwolniony, i teraz odzyskuje zdrowie na Białorusi.
Nie mamy informacji, jaka jest sytuacja 27 – letniego zakonnika Grzegorza Gawła. Karmelici proszą o modlitwę i nie komentują sprawy dla dobra współbrata.
Otwieramy granicę z Białorusią. Jest decyzja władz!
Decyzja władz kierowanych przez Aleksandra Łukaszenkę wpisuje się w szerszy kontekst międzynarodowy..
W zamian za wcześniejsze uwolnienia część sankcji gospodarczych została złagodzona – szczególnie w obszarze eksportu potasu, kluczowego dla białoruskiej gospodarki.
Przedstawiciel prezydenta USA oświadczył, że Waszyngton zniesie sankcje nałożone na białoruskie Ministerstwo Finansów, Bank Rozwoju Białorusi i „Biełinwestbank”. Planowane jest również usunięcie z listy sankcji Białoruskiej Kompanii Potasowej i firmy „Biełaruskalij”, dwóch czołowych producentów nawozów potasowych.
Zaginiona białoruska opozycjonistka odnaleziona (?) w Mińsku. Szokujące ustalenia
wa










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!