
Fot. President Of Ukraine (Flickr.com), CC 0
Prezydent Ukrainy przyznał, że wojna na Bliskim Wschodzie budzi w nim „bardzo złe przeczucia” dotyczące przyszłości rozmów pokojowych w sprawie Ukrainy. W rozmowie z BBC powiedział, że konflikt z udziałem Iranu staje się przeszkodą w międzynarodowych wysiłkach na rzecz zakończenia wojny w jego kraju.
Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że napięcia między Zachodnimi sojusznikami – w tym Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią – mogą dodatkowo utrudnić proces pokojowy. Zaapelował do prezydenta USA Donalda Trumpa oraz premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, by spotkali się i „na nowo ustawili relacje”. Jak podkreślił, tylko wspólne stanowisko Zachodu pomoże utrzymać wsparcie dla Kijowa.
Ukraiński przywódca przyznał, że nie zamierza podpowiadać Trumpowi, co powinien zrobić, ale uważa, że rozmowa między przywódcami jest konieczna. Jego zdaniem nieporozumienia między nimi mogą osłabić Zachód w momencie, gdy Ukraina nadal liczy na pełne zaangażowanie swoich sojuszników.
Zdaniem Zełenskiego, rozmowy o pokoju są nieustannie przekładane, a główną przyczyną tego opóźnienia jest właśnie wojna z Iranem. Wypowiedź Zełenskiego padła podczas jego wizyty w Londynie 17 marca. Ukraiński prezydent rozpoczął ją od spotkania z królem Karolem III, podczas którego zaprezentował oprogramowanie pozwalające śledzić w czasie rzeczywistym uderzenia rakietowe i sytuację na polu walki. Symbolicznie przekazał królowi tablet z zainstalowanym systemem, jako wyraz partnerstwa między obydwoma krajami. Tego samego dnia Zełenski i premier Starmer podpisali deklarację pogłębiającą współpracę między Ukrainą a Wielką Brytanią w zakresie obrony i bezpieczeństwa.
swi/pravda.com.ua









Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!