
Collage: media społecznościowe / Pikabu.ru
Ale jeśli je zamkną – głodny lud się zbuntuje. To niemal pewne.
Na każdej tonie wydobytego węgla Rosja straciła w ubiegłym roku średnio 12 dolarów (951 rubli) – wynika z oficjalnych danych Rosstatu. Wynika z nich, że niewielki zysk przynosi tylko co trzecia kopalnia (33,9%), a 66,1% – stratę.
W ciągu roku odsetek deficytowych kopalń wzrósł o prawie 13 punktów, łączny wypracowany zysk spadł o ponad połowę, a łączne straty wzrosły prawie 3-krotnie. Sytuacja w rosyjskim górnictwie jest najgorsza ze wszystkich sektorów gospodarki, o wiele gorsza niż nawet w sektorze ropy i gazu, czy transporcie – ocenia The Moscow Times.
Złożyło się na to kilka powodów: sankcje, mała wydajność, niskie ceny surowca i utrzymywanie zbyt mocnego rubla, co pomniejsza zyski z eksportu – za granicę jest bowiem sprzedawana prawie połowa wydobywanego w Rosji węgla.
“To najgorszy kryzys górnictwa od lat 1990-ch” – ocenia dyrektor generalny kompanii “Rosyjski Węgiel”, Władimir Korotin. Branży nie pomogły ani ulgi podatkowe, ani preferencyjne kredyty i częściowe umorzenie spłaty wcześniejszych, ani dofinansowanie przez państwo przewozów kolejowych węgla.
Według danych Banku Centralnego, tylko w jednym IV kwartale 2025 roku sektor węglowy dostał 0,7 biliona rubli kredytów, czyli – 8,86 mld USD, ale środki te są błyskawicznie tracone na bieżące działanie, nie przynosząc wzrostu efektywności.
Z tego powodu wiele banków musi robić coraz większe rezerwy pod niespłacalne kredyty i zaczyna tracić cierpliwość. “Powiedzmy sobie szczerze: po co nam taka duża produkcja węgla? Metody wydobycia są kompletnie niewydajne” – ocenił już w połowie ubiegłego roku prezes Banku WTB Andriej Kostin.
Problem polega na tym, że dla wielu regionów, chociażby dla obwodu kemerowskiego, na który przypada połowa rosyjskiego wydobycia, praca w górnictwie jest głównym, a często jedynym źródłem utrzymania.
W branży tej jest zatrudnionych 140 tys. ludzi, a kolejne 500 tys. – zakładach i usługach ściśle z nią powiązanych. Jeśli do tego doliczymy rodziny górników to można sobie tylko wyobrazić jak dramatyczne skutki społeczne będzie miał upadek tego sektora.
Już w ubiegłym roku obwód kemerowski odnotował 14,2% spadek dochodów – największy ze wszystkich rosyjskich obwodów i wraz z archangielskim i wołogodzkim znalazł się wśród trzech regionów z największym 27-procentowym deficytem budżetu.
Zobacz także: Już po zawodach! W dwa miesiące “spalili” to, co mieli na cały rok
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!