
Uderzenie w terminal naftowy w Kraju Krasnodarskim. Fot. t.me/astrapress
Nocny atak dronów na rosyjski obiekt naftowy w Kraju Krasnodarskim wywołał poważny pożar. W rejonie tichorieckim zapłonęły zbiorniki magazynowe należące do punktu przeładunkowego spółki Tikhoreck-Nafta LLC – jednego z największych węzłów naftowych w południowej Rosji. Firma jest częścią koncernu Transnieft.
Rosyjskie służby próbują minimalizować wymiar zdarzenia. Sztab operacyjny Kraju Krasnodarskiego oficjalnie podał, że pożar wybuchł w wyniku upadku „szczątków drona”, a nie bezpośredniego trafienia. Ogień objął obszar 150 metrów kwadratowych. Do akcji gaśniczej skierowano łącznie 83 strażaków i 26 wozów bojowych, w tym jednostki Głównego Zarządu Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
Nagrania opublikowane przez świadków i przeanalizowane przez niezależny kanał Astra jednoznacznie wskazują, że płonęły zbiorniki z ropą na terenie terminalu przeładunkowego. Sztab poinformował, że nie ma ofiar wśród ludzi.
swi/pravda.com.ua










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!