
Wybuch w Kraju Stawropolskim. Fot. ilustracyjne t.me/exilenova_plus
W nocy z 11 na 12 lutego ukraińskie drony uderzyły w cele położone głęboko w Rosji. Według doniesień niezależnych mediów, ataki wymierzone były w zakład zbrojeniowy w obwodzie tambowskim oraz obiekt należący do rosyjskiego MON w obwodzie wołgogradzkim.
W Miczuryńsku w obwodzie tambowskim zaatakowany został zakład Progress, produkujący zaawansowane systemy sterowania do samolotów, pocisków i urządzeń dla przemysłu gazowo-naftowego. Jak podał kanał Astra, powołując się na mieszkańców, ogień objął również pobliskie budynki.
Lokalne władze potwierdziły, że w wyniku nocnego ataku ranne zostały dwie osoby, a kilka obiektów – w tym rzekomo sklep spożywczy – uległo zniszczeniu. Gubernator Jewgienij Pierwyszow poinformował, że na miejscu pracują służby ratunkowe i specjalne, lecz nie skomentował kondycji samego zakładu zbrojeniowego.
Zakład Progress był już wcześniej celem podobnych uderzeń – w czerwcu 2025 i grudniu 2024 roku. Miasto Miczuryńsk znajduje się około 350 kilometrów od granicy z Ukrainą, co wskazuje, że atak został przeprowadzony daleko w głąb terytorium Rosji.
Drugi atak miał miejsce w miejscowości Kotłuban w obwodzie wołgogradzkim. Jak poinformował gubernator Andriej Boczarow, po upadku szczątków drona zapalił się obiekt należący do rosyjskiego ministerstwa obrony. Z jego relacji wynika, że nie odnotowano ofiar wśród ludności cywilnej ani zniszczeń domów, jednak w związku z ryzykiem eksplozji podczas akcji gaśniczej władze zarządziły ewakuację mieszkańców pobliskiej miejscowości.
swi/kyivindependent.com










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!