
Zdjęcie: Wiadomości Mińska
Do ujawnienia tej tajemnicy wojskowej doszło nie w wyniku wycieku, lecz oficjalnych działań samego ministerstwa obrony, które ogłosiło otwarty przetarg na usługi związane z organizacją wyżywienia personelu jednostek wojskowych. Po analizie wydatków – pozwala on oszacować liczbę poborowych.
Z wyliczeń, przeprowadzonych przez redakcję Flagstaff , która porównała obecne zamówienia z analogicznymi zamówieniami z 2020 roku wynika, że mimo rosnących kosztów utrzymania armii, z roku na rok coraz mniej osób trafia do wojska.
Zestawienie pokazuje wyraźny trend; choć wydatki na wyżywienie żołnierzy w ostatnich latach rosną, liczba osób przechodząca przez armię w skali roku systematycznie maleje.
Chodzi najprawdopodobniej o poborowych służących w jednostkach MO z wyłączeniem wojsk wewnętrznych MSW, Komitetu Granicznego , żołnierzy kontraktowych oraz cywilnych urzędników wojska.
W 2026 roku resort planuje wyżywić łącznie 5,3 mln. osób rocznie. Dzieląc tę kwotę przez liczbę dni w roku, otrzymujemy 14 tysięcy 520 żołnierzy i personelu dziennie. To bardzo niewiele.
Po przeanalizowaniu statystyk Flagstaff zauważył, że przed rosyjską inwazją w 2022 roku liczba poborowych spadła o prawie 11%, a w 2023 roku – jeszcze bardziej, bo o 14,5%. Później nastąpił wzrost, wiązany z obecnością najemników grupy Wagnera, ale w 2026 roku liczba poborowych ponownie spadła.
Najwięcej wojskowych przypada na Mińsk i obwód miński, następnie grodzieński, a najmniej (o dziwo), na graniczący z Ukrainą obwód homelski.
Jednocześnie niemal dwukrotnie wrosła dzienna stawka wyżywienia poborowego.
wa










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!