Ukraina przyznała inwestorom, w tym miliarderowi i przyjacielowi prezydenta USA Donalda Trumpa, prawo do wydobycia litu z dużego złoża państwowego. Poinformował o tym dziennik „The New York Times” (NYT).
W artykule zaznaczono, że administracja prezydenta USA oświadczyła, że poszukuje możliwości inwestycyjnych w ogarniętym wojną kraju. Dwóch członków ukraińskiej komisji rządowej, wypowiadających się anonimowo, poinformowało, że decyzja została już podjęta, ale umowa wymaga formalnego zatwierdzenia przez Radę Ministrów Ukrainy.
Zwycięskie konsorcjum ma podobno bliskie powiązania z administracją Trumpa. W jego skład wchodzi Ronald S. Lauder, spadkobierca imperium kosmetycznego.
Zna Trumpa od czasów studiów i rzekomo przedstawił mu pomysł przejęcia bogatej w surowce Grenlandii. W artykule dodano również, że kolejnym inwestorem jest „TechMet”, firma energetyczna, której udziały należą do agencji inwestycyjnej rządu USA utworzonej w pierwszej kadencji Trumpa. W artykule stwierdzono, że dwóch członków komisji stwierdziło, że zwycięskie konsorcjum przewyższyło konkurencję, spełniając większość kryteriów przetargowych. Odrzucili również wszelkie zarzuty o faworyzowanie.
Dziennikarze uważają, że poprzez pielęgnowanie powiązań z inwestorami związanymi z Trumpem i jego administracją, ukraińskie władze pozycjonują się korzystnie wobec amerykańskiego przywódcy i w ten sposób zabiegają o jego poparcie w negocjacjach pokojowych z Rosją.
W artykule podkreślono, że od czasu powrotu Trumpa do władzy sojusz między USA a Ukrainą nabrał charakteru komercyjnego: Waszyngton wstrzymał większość pomocy wojskowej dla Kijowa, koncentrując się zamiast tego na możliwościach zysku z inwestycji i sprzedaży uzbrojenia.
Dodano również, że ukraińscy urzędnicy dostosowali się do sytuacji, oferując potencjalnie lukratywne umowy w zakresie wydobycia i produkcji uzbrojenia.
Dziennikarze zauważają, że transakcyjny charakter nowych relacji między USA a Ukrainą jest widoczny w projekcie planu pokojowego, który jest obecnie omawiany między Kijowem a Waszyngtonem. Zawiera on postanowienia dotyczące powojennej odbudowy, która według szacunków prezydenta Wołodymyra Zełenskiego miałaby kosztować 800 mld dolarów i, jak powiedział, stworzyłaby możliwości dla amerykańskiego biznesu.
„Można tam zarobić duże pieniądze” – powiedział Trump podczas spotkania z Zełenskim w zeszłym miesiącu w jego posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie.
Jak zauważa NYT, ukraiński rząd w zeszłym miesiącu powołał Patricka Fragmana, byłego prezesa „Westinghouse”, amerykańskiego koncernu zajmującego się technologiami jądrowymi, do rady nadzorczej państwowego giganta energetyki jądrowej „Enerhoatom”. Podczas pracy w „Westinghouse”, Fragman zacieśnił więzi tej firmy z „Enerhoatomem”.
Jak zauważa dziennikarze, kilku ukraińskich urzędników i biznesmenów uważa, że ta nominacja może stwarzać konflikt interesów. Jednocześnie zauważyli, że prawdopodobnie jest to sygnał dla administracji Trumpa, że Kijów jest gotowy do współpracy, jeśli amerykański przywódca będzie sprzyjał porozumieniu pokojowemu. Trump zaproponował również, aby po zakończeniu wojny Stany Zjednoczone uczestniczyły w zarządzaniu Zaporoską Elektrownią Jądrową, obecnie znajdującą się pod kontrolą Rosji.
Nieznana jest kwota, jaką Lauder i „TechMet” zobowiązali się zainwestować w rozwój złoża litu „Dobra”. W przetargu ustalono minimalną inwestycję na 179 mln dolarów.
Jednakże, jak zauważają dziennikarze, członek komisji, który uczestniczył w głosowaniu, stwierdził, że zobowiązania konsorcjum były znacznie wyższe.
Inwestycje potrzebują lat, aby przełożyć się na rzeczywistą działalność produkcyjną i zysk. Najpierw konsorcjum musi przeprowadzić badania geologiczne, aby określić rzeczywistą wartość złoża. Następnie musi sfinansować sprzęt i infrastrukturę niezbędną do produkcji.
Według ekspertów branżowych od odkrycia złoża do rozpoczęcia produkcji mija zazwyczaj około 15 lat, co znacznie przekracza obecną kadencję prezydenta Trumpa.
Ksenia Orinczak, dyrektor wykonawcza Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Górniczego Ukrainy, poinformowała niedawno, że Rada Ministrów Ukrainy przygotowuje się do odtajnienia danych dotyczących rudy uranu, co umożliwi ogłoszenie przetargów na zagospodarowanie odpowiednich złóż. Zauważyła, że tajne dane zablokowały wdrożenie Memorandum z 2021 roku z UE w sprawie surowców krytycznych. Jej zdaniem utrudniało to wdrożenie obecnej umowy o eksploatacji złóż ze Stanami Zjednoczonymi.
Niedawno też Państwowa Służba Geologii i Złóż złożyła wniosek o specjalne pozwolenie na zagospodarowanie złoża ropy naftowej i gazu ziemnego „Łubyniecka”, zlokalizowanego w obwodzie lwowskim. Co ciekawe, wniosek został wydany dopiero za szóstą próbą. Złoża znajdują się w rejonach stryjskim i drohobyckim, 15 kilometrów na południowy zachód od Stryja. Spółka „Gaz-MDS” zaoferowała 110 mln hrywien. Pozwolenie uprawnia do eksploatacji złóż na głębokości 4 tys. metrów. Dochód ze sprzedaży zasili najpierw budżet państwa, a następnie amerykańsko-ukraiński fundusz inwestycyjny odbudowy.
Opr. TB, nytimes.com











Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!